Brak avatara

Profil WladimirPutin


Mateusz b/d Jestem zwykłym, szarym człowiekiem, który musi się odnaleźć w świecie, mimo przeciwności losu. Lubię sobie pograć w jakąś dobrą grę, obejrzeć stare filmy akcji z lat .80 i .90, po części interesuję się motoryzacją.
2017-07-18 12:42, 01.11.2017

Wpisy


#11531 - Lamusy hallowenowskie dodał: WladimirPutin 12:49, 01.11.2017
Witam!
Szkoda, że strona zniknie, bardzo fajnie że ktoś pomyślał o czacie, niegłupi pomysł. Zanim jednak stronka zostanie zamknięta to napiszę o czymś co zastałem dzisiaj.

Wychodzę do samochodu i patrzę, co? Pierdolone w cipę ruchane lamusy obrzucili mój lśniący samochód mąką i powsadzali papier toaletowy między klamkę oraz ramię tylnej wycieraczki. Nosz kurwa jego jebana w dupę mać, całe wczorajsze popołudnie zmarnowałem na to, żeby auto umyć (bo już było ujebane po tych wojażach na DK 7) i nawoskować, a taki gnój dla zabawy postanowić spierdolić mój owoc pracy, bo jak go śmiałem do domu nie wpuścić. Pacykowałem swoje cudeńko tylko po to, by ktoś je kurwa dosłownie gównem obrzucił. Mało tego, wczoraj to mi nawet pokodzić stronki nie dali, bo non-stop napierdalali w ten dzwonek. To się wkurwiłem i odłączyłem go z kontaktu. Najgorsze kurwa w tym wszystkim jest to, że ta mąka wcale tak łatwo nie schodziła. Jak znajdę tego cwela który to zrobił, to mu nogi z pizdy powyrywam.

Dziękuję za uwagę! I trzymajcie się!
Wkurwia 9 ludzi
PrawaStronaMedalu 10:33, 02.11.2017
Znasz się na kodzeniu stronek? Mógłbyś nam pomóc w przywróceniu strony po tym jak będzie zamknięta?
#11479 - Lenie śmierdzące dodał: WladimirPutin 12:39, 22.10.2017
Witam ponownie!
Trochę się tutaj porobiło, więc podzielę się tutaj jeszcze innymi swoimi przemyśleniami. Tekst może nie będzie oryginalny, ale to co napiszę tak mnie rozpierdala wewnętrznie, że muszę to tutaj wyrzucić :)

Wkurwia mnie to, że niektóre osobniki do nawet najbardziej banalnej i trywialnej czynności muszą mieć pomagiera, bo dla nich już samo przygotowanie się do takiej czynności to szczyt ich możliwości. Opiszę to na przykładzie mojej kuzynki. Jakiś czas temu, jak jeszcze do szkoły chodziła miała za zadanie zrobić prezentację na biologię (nie pamiętam już tematu, choć temat raczej nieistotny), bo miała nieciekawą sytuację. OK. Przychodzi do mnie, prosi mnie o pomoc, ja oczywiście się zgodziłem, no i trochę jej pomogłem, ale była to pomoc typowo logistyczna, czyli jak szukać na Google (tak wiem, dziwne, ale pokazałem), jak prezentacja w PowerPoincie ma wyglądać, jeśli chodzi o warstwę tekstową oraz jak formatować to wszystko, by miało to ręce i nogi. Kuzynka oczywiście podziękowała i poszła. I na tym mógłbym skończyć wywód, ale...

Następny dzień. Robiłem wtedy zadanie na przedmiot Aplikacje Internetowe (baza danych w frameworku Yii) i słyszę, że ktoś mi na facebooku napisał wiadomość. Myślę sobie, kumpel z roku pisze, no to z Notepada++ przełączam na przeglądarkę i co? Kuzynka zaczyna mi bułę męczyć, żebym ja SAM dla niej tą prezentację zrobił, bo tamto i sramto. Tłumaczę jej kulturalnie, że jestem zajęty, bo mam zadanie do wysłania (a za to były punkty), to ta zaczyna niemalże błagać na kolanach, jakby jej SS-mann pistolet do łba przystawił, a w końcu focha na mnie strzela.

NOSZ KURWA MAĆ!

I wiecie co jest najlepsze? Na zrobienie tej prezentacji miała aż dwa tygodnie. DWA PIERDOLONE TYGODNIE! Aż się chciałem zapytać, co robiła przez ten czas, ale w dupie z tym. Zrobić nawet najprostszą prezentację (do 15 minut robota) przerasta jej możliwości, ale już zalogowanie się na srajbooka i spamowanie kuzyna wiadomościami, by odjebał za nią całą czarną robotę, i to jeszcze w ostatni dzień przed terminem to żaden problem! (stąd też taki tytuł wpisu, a nie inny). Nie rozumiem takich osób, jak można mając dwa tygodnie czasu nie zrobić prezentacji, choćby tej najprostszej jak się da?

Dziękuję za uwagę!

Wkurwia 9 ludzi
Qwerty123456qwerty 18:54, 22.10.2017
Ehhh co za idiotka, przecież stworzenie prezentacji to maksymalnie 15-30 minut. Wystarczy pobrać odpowiednie zdjęcia, wejść na Wikipedie, a później skopiować co trzeba i prezentacja gotowa.
Jedynym pocieszeniem będzie to, że Ty będziesz zaradny w życiu, a ona będzie do końca życia utrwalać postawę pasożytniczą.
Chyba, że twoja kuzynka się ogarnie.
#11334 - Chamstwo na drodze dodał: WladimirPutin 23:34, 01.10.2017
Ostatnio pisałem o pewnym poganiaczu, co mi na zderzaku siedział, pomimo że jechałem mniej więcej w limicie prędkości (50 km/h). Niestety, wracając z zajęć w ten piątek znów miałem okazję zobaczyć przepiękny występ pewnego jegomościa z Sopotu (sądząc po rejestracjach). Przejdę do sedna - wkurwia mnie to, że część kurwiszonów za kierownicą ZAWSZE musi ominąć samochody na pasie obok, który zatrzymał się, by puścić pieszych. I dokładnie taka sama sytuacja była, gdy wracałem. Mianowicie cweluch w passerati niby wydawał się, że się zatrzyma, bo auto obok niego zatrzymało się, by ludzi na pasy puścić. I nagle nasz bohater wypierdala niczym pocisk z RPG-7. Rzecz jasna, ja się zatrzymałem, no bo to jest obowiązek do kurwy nędzy. No dobra, szybki rzut na pieszych, później na samochód przede mną i co widzę? Ten pierdolony szmaciarz wystawił przez okno środkowy palec!!! Tak się wkurwiłem, że myślałem, że pierdolnę w gaz i mu wyjebie w tego gruchota.

Powtórzę to jeszcze raz - samochód to nie tylko pedał przyspieszenia i nic więcej! Po to masz hamulce pedale zajebany, żeby z nich korzystać! A pokazując mi tego palca prędko udowodniłeś, że nie nadajesz się na jazdę samochodem. Bo ominięcie samochodu, który zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszego to najgorsze wykroczenie, jakie może kierowca popełnić W OGÓLE. A żeby było zabawniej, to gnojka wyprzedziłem na pierwszych lepszych światłach i nie mogąc się już niestety powtrzymać, pokazałem mu środkowy zwrotny.

Przepraszam za tak emocjonalny wpis, ale nie toleruję chamstwa, szczególnie, gdy robię coś prawidłowo i tak jak nakazuje rozsądek. Siema.
Wkurwia 14 ludzi
Akive70 07:57, 02.10.2017
Dobrze,że są jeszcze kierowcy tacy jak Ty. Tu w Łodzi notorycznie jakiś burak w golfie albo stuningowanym suzuki gls, przejeżdża na czerwonym, nie zatrzymuje się na światłach lub wyprzedza na trzeciego tam gdzie nie wolno. Mnie najbardziej wkurwiają te mendy, które jadą jakimś rzęchem, wystawią łokieć przez szybę i gwiżdżą na każdą pannę. Wieś wieś wieś.
NoSystem 14:07, 02.10.2017
Jaki kraj, tacy podrywacze.
WladimirPutin 19:44, 06.10.2017
Akive70 - oj, słyszałem o tej Łodzi trochę, choć na moim rejonie też się takie buraki zdarzają, ale z tego co obserwuję to takie raczej jednostkowe przypadki. Mimo wszystko nie rozumiem takich paziów.
#11238 - Dwie kwestie dodał: WladimirPutin 21:56, 17.09.2017
Witam ponownie!
Dzisiaj chciałbym się wyładować na dwóch kwestiach, które mi tak ciągle chodzą po głowie.

1. Wkurwia mnie, że pewna część użytkowników naszych a jakże pięknych (no może nie wszędzie :P), polskich dróg nie zwracają uwagi na to, jak mają ustawione światła. No w dupie, jedzie ci taki agent, którego reflektory przednie oświetlają DOSŁOWNIE wszystko, tylko nie drogę, często też mocno to nakurwia po oczach. Jak ci reflektor chujowo świeci, to podjedź na stację diagnostyczną na korektę, powinni za darmochę to zrobić. A jak wozisz pierdoloną kotwicę w bagażniku lub załadujesz auto innymi gratami to opuść światła. Wtedy nikogo nie oślepisz, a i nie wypalisz spojówek. Oprócz tego obserwuję także mistrzów, którzy w swoich bolidach mają poprzepalane niektóre żarówki (to już różnie, często żarówę od świateł mijania, ale to można dość łatwo zobaczyć). Pamiętam jak dziś - samochód się przede mną zatrzymał nagle, sobie myślę "Co się stało?", aż tu nagle, jeb, wykonuje manewr skrętu i dopiero później zobaczyłem że miał kierunek, bo boczny migał, tylny już nie. Dodam, że wykonał ten manewr po tym, jak auta z naprzeciwka przejechały skrzyżowanie. I teraz sobie wyobrażcie, jakby mu stopy się przepaliły, wtedy to by mogło być naprawdę chujowo. Dlatego warto od czasu do czasu sprawdzać, czy wszystko świeci.

2. Wkurwia mnie nieodpowiednie używanie sygnałów świetlnych. Sztandarowy przykład - włączanie kierunku w momencie skrętu. Nosz kurwa mać, jak chcesz skręcać, to włączaj kierunkowskaz odpowiednio wcześnie (ale nie na tyle, by zmylić innych), a nie kurwa stajesz dęba i dopiero wtedy to robisz. Inny przykład - poganianie długimi. Pewnego razu jak jechałem do Elbląga na zajęcia (bo studiuję obecnie). Skręcam w lewo na takim wzniesieniu (ul. Warszawska, koło biedronki, na most). Mniej więcej za mostem dojeżdża do mnie gościu w merolu i mruga światłami, siedząc mi na zderzaku. Żeby było śmieszniej, jechałem ok. 50 km/h, no odrobinkę więcej, no powiedzmy że 53 km/h, czyli taki standard w mieście. Do kurwy nędzy ludzie, czy samochód to tylko pedał przyspieszenia i nic więcej? Po to cwelu masz hamulce, żeby z nich korzystać. I po co takim zachowaniem stresujesz ludzi? Na moje szczęście zaraz zaczęła się droga z dwoma pasami ruchu, więc księciuniu oczywiście mnie wyprzedził i odjechał. Najlepsze jest to, że później i tak stał na czerwonym i go minąłem jadąc prosto. Normalnie zajebiście...

To tyle, jeśli chodzi o zachowania kierowców, może coś jeszcze na ten temat napiszę.
Czołem!
Wkurwia 15 ludzi
Siemanko!
Pisałem już o disko z pola, było też o xboxie mojego kolegi, teraz podzielę się kolejnymi swoimi przemyśleniami. Postaram się napisać w miarę zwięźle, by nie przynudzać :).

Wkurwia mnie to, że pewni ludzie są takimi hipokrytami, że mi po prostu ręce opadają. Przykładów jest sporo, ten konkretny będzie o tzw. hoplofobach. Oni to mają takiego pierdolca na punkcie broni palnej, że jakby mogli, to by zakazali w ogóle używania tego, nawet w wojsku i policji. Z góry mówię, jestem zwolennikiem posiadania broni u każdego (zdrowomyślącego oczywiście!) obywatela i nikogo nie zmuszam do noszenia "klamki", jeżeli mu faktycznie nie leży. Dobra, tylko na czym polega ta śmieszność co po niektórych hoplofobów? Mianowicie, część z nich ma ochronę, która jak na ironię, nosi...broń palną oczywiście! Czyli hoplofoba ochraniają osoby, których hoplofob sam się brzydzi. Kurwa, genialne... To skoro się tak nimi przydzicie to przezbrojcie swoją ochronę w proce.
Może to już było, ale niech stracę - wkurwiają mnie też osoby, które niby to nienawidzą disko z pola, ale jak zagrają gdzieś na jakieś imprezie martyniuka i spółkę, to zaraz lecą pierwsi nakurwiać taniec na parkiecie jak opętani. Zdecydujcie się w końcu, albo lubicie, albo nie lubicie, już pomijam to, że gadam o disko z pola, o którym już pisałem wcześniej co o tym myślę.

To tyle z mojej strony, cześć!
Wkurwia 12 ludzi
szatek 22:43, 19.08.2017
wkurwia mnie to samo ;), tego nie zmienisz sam przeprowadziłem taki eksperyment, rozmawiałem z młodymi ludzmi w wieku 15-26 coś takiego i większość z nich jest za legalną bronią w Polsce, i podawali super przykłady typu ''w dzisiejszych czasach to co się dzieje na zachodzie jasno dowodzi że polacy potrzebują broni,np wchodzi terrorysta do metra i ma pistolet na ok 14 naboi i zacznie strzelać to zastrzeli mniej wiecej 7-10 osób zanim przeładuje. Takich przykładów było wiecej, a drugą grupę to osoby tak po 30tce i wyżej to większość kurwa mówi że jak się da bron to będą strzelaniny na ulicach, w dupie maja że np. zanim dadzą bron to ta osoba musiała by przejść testy psychologiczne i inne badania. ale januszowy umysł jest taki że jak sie da się bron to kazdy do każdego bedzie strzelal.
WerterPC 08:37, 20.08.2017
Też jestem za posiadaniem broni. Jak ktoś jest zdrowy na umyśle i przejdzie wszystkie testy osobowości, to nie widzę powodu, żeby miał nie mieć broni. Bandzior bez względu na zasady i obostrzenia broń zdobędzie tak czy tak, a pomyśli dwa razy zanim napadnie na obywatela, który też może mieć broń. Co jak co, ale jeżeli ktoś by zagrażał mojej rodzinie, to ja chcę mieć możliwość ich obronić, a pięści przeciwko Waltherowi P99 czy Glock'owi 17 to raczej kiepski pomysł. Ci od argumentów o strzelaninach na ulicach mają o tej tematyce pojęcie jak różowe lalki z Facebooka o teorii względności. Jedyna rzecz, co do której można mieć pewność, to że w przypadku postrzelenia/zastrzelenia atakującego mnie bandziora/terrorysty, to raczej nie zgłosiłbym tego nigdzie, bo wtedy by mnie ten "wspaniały" kraj postawił przed sądem, za obrażenia ciała tego biednego napastnika. Logika kurwa jak zdrowie psychiczne u Macierewicza -.-
Qwerty123456qwerty 20:47, 22.08.2017
Niestety, ale ja myślę, że broni na razie się nie doczekamy. Argumentem tych ludzi przeciwko dostępowi do broni są strzelaniny. Już widzę jak Janusz z zawiści zastrzelił innego Janusza, bo trawa była mało zielona. Ludzie mają w domu noże i co mordują się? Nawet ołówkiem można zabić. To co znaczy, że trzeba zakazać używania ołówków. Co najgorsze rękoma też da się zabić to znaczy, że trzeba uciąć sobie ręce, a najlepiej jeszcze nogi i może głowę, żeby zostawić tylko tors wtedy każdy będzie bezpieczny.
Absurdem w tym kraju jest brak możliwości obrony najlepiej będzie jak albo się dam zabić lub poproszę uprzejmie atakującego o 5 minut przerwy, aby zadzwonić po policję. Nie mogę go oczywiście dotknąć nawet palcem, bo pójdę do więzienia.