Profil Eustachy Motyka


Łukasz b/d Jak każdy człowiek miewam różne problemy. A dzięki tej stronie, mogę się pozbyć tych "wymiotów". Ta strona to jakby "terapia" ;)
2013-09-11 15:57, 30.08.2017

Wpisy


Korzystając z tego, że mam dzień wolny pozwolę sobie napisać wkurwa na temat mojej roboty, która w coraz większym stopniu wykańcza mnie i fizycznie, i psychicznie.

Praca w "Biedrze" nie należy do łatwych, nie jest wyborem moich marzeń, ba! Nawet jest wbrew mojemu wykształceniu, ale niestety - w dzisiejszych czasach trzeba gdzieś pracować, by zarobić pieniądze (chociaż na własne potrzeby, ew. pomóc swoim rodzicom) - nawet w takim miejscu jak wspomniany dyskont z psychodelicznym chrabąszczem w kropki.

W skrócie praca ta polega na wszędobylskim zapierdalaniu. A tu wykładać towar, a tu zrobić tzw. "odpiek" (bułki, bagiety i inne gyroski :P), a tu posprzątać, a tu zdjąć/wstawić "cenówki", a tu (i tu na moje nieszczęście) obsługa klientów! Och, tego ostatniego szczególnie NIE ZNOSZĘ, a dlaczego?!

Głównie z powodu tzw. "trudnych" klientów - wiecie, ludzi o bardzo roszczeniowej mentalności, "Zosie Samosie" (także w męskim wydaniu), uwielbiający wyżywać się nad innymi ludźmi. Pewnie każdego ranka wstają lewą nogą (tak pół żartem, pół serio). Na szczęście takich ludzi nie natrafiam zbyt często, ale niestety (ze względu na to, że to moja pierwsza - i na pewno ostatnia - tego typu praca) dają mi ostro w kość, a ja nie lubię, kiedy ktoś taki próbuje wejść mi na głowę. Bo taka menda z tej głowy Ci nie zejdzie i będzie jemu wszystko wolno.

Zapamiętajcie to sobie, że pracownik sklepu lub podobnego tego typu miejsca jest CZŁOWIEKIEM a nie jakimś robotem, który spełnia wszystkie zachcianki! Nie jestem jakimś workiem treningowym, który pozwoli sobie, aby jakiś "panicz"/"dama" będzie mnie traktować jak ścierę do podłogi. Przykład? Natrafiłem kiedyś na cwaniaka, który pytał się, w jakiej cenie jest wino, które chce kupić. Ja podałem taką kwotę, jaka była odczytana z czytnika z kasy, a facet zaczął się wściekać, że chciał po tańszej cenie. Tłumaczyłem kilka razy, że to cena innego wina, ale do tego "geniusza" nic nie docierało, bo co będzie się słuchał jakiegoś głupiego kasjera, no nie?

Inny przypadek? Koleś pyta mnie się o cenę kwiatka (takiego za ok. 8 zł), a on myślał, że to w cenie 2 a przecież to był inny rodzaj (fakt, nie było niestety "cenówki" i o to był też ból dupska).

Ja od siebie powiem, że staram się być miły (no bo trzeba, logiczne), ale niestety - nawet najspokojniejszy człowiek może się ostro wkurwić, jak ma do czynienia z takimi "paniczami". No ale przecież "klient nasz pan" (kurwa mać, co za cymbał to wymyślił? Ten autor powinien być powieszony za jądra!).


Wkurwia mnie też to, jak wchodzą do sklepu ukraińcy (specjalnie z małej). Hałaśliwi, śmierdzący, coś bełkoczą w swojej ruskopodobnej "gwarze" i nawet ni chuja zrozumieją, o czym ja mówię. Wcale nie asymilują się i nie mają podobnej kultury względem Nas. To są zwykłe dzikusy. Już ich miny i spojrzenia wiele mówią - wredne, nienawistne, pełne goryczy. A ci, co tak wielbią ukrainki - rozczaruję Was - nie widziałem ANI JEDNEJ, która by mnie "powaliła" swoją urodą. Maksymalnie to poziom "szarej myszki" - nic więcej.


Na dodatek frustruję mnie to, że nie raz jest zmieniany grafik, a człowiek chce coś kurwa mać zaplanować. Kiedyś koleżanka ze czasów studenckich coś takiego mi powiedziała "życie to spontan" - widać, że w "Biedrze" te słowa mają jak najbardziej zastosowanie i ja muszę, kurwa, się godzić na zamiany, ale zostanie dłużej - i to nie jest raz, tylko kilka razy! To jest frustrujące. Ja potrafię być ugodowy, ale nie lubię być traktowany jako "deska ratunku" ("jak trwoga to do Boga - a właściwie do Eustachego" :P).

Wiem, że nie raz sklepy potrafią zrobić ludzi w chuja (i to nie jest w porządku, bo każdy jest w jakimś stopniu klientem), ale to nie powód, żeby wyżywać się na drugim człowieku, bo to dla wszystkich jest to krępujące (odstrasza innych klientów), nerwowe (ja aż drżę w środku) i mogę mieć z tego tytułu nieprzyjemności (opierdol, nagana, "wylot" albo brak premii - bo natrafię na "tajemniczego" i dupa blada :().


Jestem zdeterminowany, by zmienić pracę, gdyż wszyscy się dziwią, co ja tu robię i ja też się dziwię, gdzie ja jestem. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć coś lepszego, bo nie wytrzymam nerwowo - nie nadaję się na taką pracę. Trzeba mieć nerwy ze stali albo mieć "wyjebane", ale ja ani jednego, ani drugiego nie mam.


Pozdrawiam! Szczególnie tych, którzy też muszą zapierdalać w sklepach i Was doskonale rozumiem, przez co przechodzicie!
Wkurwia 15 ludzi
Akive70 18:10, 30.08.2017
Ah kurwa... A w większości przypadków taki pracownik biedronki jest mądrzejszy i bardziej bystry niż niejeden biurowy ćwok. Trzymaj się bracie!
NoSystem 02:45, 31.08.2017
Dlatego ja nie pracuję w tego typu bardachach. Jak tylko usłyszę, że praca w zespole lub co gorsza obsługiwanie klientów, to od razu wykładam PODWAWELSKĄ.
voice of reason 08:57, 31.08.2017
Cóż, może nie cechuje mnie zbyt duża ambicja w tym zakresie, ale... ja mogłabym pracować w takiej Biedrze czy innej Żabce lub Lidlu. Już za dzieciaka mi się to podobało (tzn. w ciągu tych przeżytych 17 lat przewijały mi się w myślach różne zawody i kasjerka zawsze gdzieś tam była). Ja po prostu mam tak, że w dorosłym życiu po prostu chciałabym mieć pracę, jakąkolwiek - nieważne, czy na magazynie, taśmie albo właśnie w sklepie, gdzie się robi tysiąc różnych rzeczy, czy w zawodzie związanym stricte ze studiami (ja raczej kontynuuję naukę dlatego, że te tematy mnie interesują i chcę zgłębiać wiedzę w nich, chcę wiedzieć więcej i spędzić miło 4 lata). Może to też wynika z mojego braku szacunku do siebie... nie wiem, ale jak widzę ten sajgon nieraz w sklepach, dwie czynne kasy z kilku dostępnych, a ludzi cały tłum, to czuję współczucie i wiem, że jakbym poszukała, to może ktoś by mnie zatrudnił (+ jak widzę te komentarze umęczonych pracowników i ludzi chcących super przyszłości zawodowej, to chyba nie mam aż tak niemożliwej konkurencji...). Planuję zacząć od wakacji przyszłego roku. Myślę, że jest tak, jak mówisz - w tej pracy trzeba się dobrze czuć, mieć wylane na opinie innych, klientów lustrujących cię wzrokiem i nieraz traktujących jak gówno. Trzeba mieć silną psychikę i iść do sklepu z własnej woli, nie z wielkiego przymusu. Trzymaj się i powodzenia w szukaniu zatrudnienia, które cię satysfakcjonuje, bo najważniejsze jest, żeby się spełniać i chociaż tyle mieć z życia.
NoSystem 18:41, 31.08.2017
Nawiasem mówiąc- "Wyrazy współczucia i najszczersze kondolencje". Nie wiem jak jest u ciebie autorze wpisu, ale u mnie w mieście po miesiącu remontu Biedry, wchodząc tam po raz pierwszy, w szok się wjebałem. Dwie kasy, kolejka jak po srajtaśmę za komuny. Krzesła dla kasjerów, od których na bank kręgosłup do dupy wchodzi po tych kilkunastu godzinach siedzenia na nich. I stękanie klienteli, źe wcześniej tak nie było. Za co rzecz jasna dostaje się po dupie kasjerkom. Jako typowy introwertyk zawsze bardzo źle znosiłem pracę z bydłem, bądź wśród bydła. Dlatego zostałem listonoszem. A wy jeśli chcecie zeszmacić sobie psychikę, to droga wolna. Chyba, że póki co nie macie wyjścia. Nadmieniam tylko, że brak możliwości odburknięcia komuś odbije się na każdej sferze waszego życia. Także zdrowotnej. A w tego typu pracach jesteście przysposabiani do roli automatów, które mają ignorować wylewanie kubła pomyj na wasze łby, bo dzięki temu szefostwo ma PINIĄDZE. Wy zaś tłumicie to wszystko w środku. A potem nowotwory, i niemoźność odburknięcia komukolwiek na jakąś zaczepkę. Swoją drogą, zawsze zastanawiałem się, czy pracownica Biedry po skończonym seksie nie używa formułki "Dziękujemy i zapraszamy ponownie".
diabolo 02:16, 03.09.2017
Zrezygnuj z tego i to szybko. Nie warto sie meczyc. A z ciekawosci powiedz mi gdzie to takie zajebiste szefostwo.
Shizzle 20:57, 04.09.2017
Też zaczynałam w obsłudze klienta i na starcie dorosłego życia, czyli kiedy nie masz ani wykształcenia ani doświadczenia ani czasu na inny etat jest to praca najbardziej parszywa. Pracowałam w kinie za marne grosze, gdzie 2 bilety to równowartość dniówki kasjera. Pracowałam w kiosku, gdzie było jeszcze gorzej, bo każdy chce kogoś wydymać. A to fałszywe pieniądze podrzucić a to pensje uciąć, a to nadgodziny, a to jakieś wrabianie w kradzieże. Jprld, straciłam całą niewinność oraz poczucie wartości na tych pracach. Na szczęście przy każdej kolejnej jest coraz łatwiej. Wiesz więcej, nie dajesz się etc. Dlatego warto próbować zmieniać, ale pamiętaj że nigdzie nie ma ideału :)
Wracam po dłuższym czasie, bo przez robotę jestem tak wykończony, że pozostaje mi pójść spać. Dobra, bez zbędnego pierdolenia: mam znowu jebanego pecha z dziewczynami. Na jakąkolwiek natrafię to albo jest z zupełnie innego miasta i to oddalonego o min. 100 km albo jest z facetem. Kurwa, jeszcze rozumiem, że mieszkam na zadupiu, gdzie wieczorem asfalt się zwija, ale nie w ponad półmilionowym mieście do chuja wafla! Nie wiem, jak można mieć takiego pecha?! Bardzo chcę z drugą osobą spędzić miło czas, pogadać i uciec od codzienności, ale nie! Jestem sam i to od zawsze! Wkurwia mnie to, że gimbaza z kimś chodzi i pierdolą o seksie a ja nawet nikogo nie trzymałem za rękę! Tak to już jest, jak zjebałem w lo i to się mści. To był dla mnie najlepszy okres (mimo też gorszych momentów).

W dzisiejszych czasach liczy się tylko uroda, kasa i lans czyli to co namacalne i nie pierdolcie mi kocopołów, że "nie liczy się wygląd tylko charakter" - ci, co głoszą tego typu hasełka - to bądźcie z osobą, która jest bardzo brzydka lub też ma poważne problemy zdrowotne i ciekawe czy będą takie osoby do końca konsekwentne co do tego hasła?

Ja ponieważ jestem stary (bo za chwilę będę miał 27 lat), brzydki to szans dużych nie mam (mimo prób!) i jedynie zostaną puszyste, samotne mamuśki albo jakieś krypto-stalkerki, bo kto normalny jest cały czas sam? Nikt.


Strasznie mnie to wkurwia, bo nie jestem jakimś skurwielem, mogę dać z siebie wszystko, ale co z tego, skoro tego nikt nie dostrzega? A żadna dziewucha nie ma napisu na czole "Jestem wolna. Szukam faceta", więc dużo ryzykuję i muszę liczyć na fart.

Potem napiszę inne wkurwy, bo tego się nagromadziło od groma.

Pozdrawiam!
Wkurwia 14 ludzi
jestemjuzzmeczony 12:39, 19.08.2017
Idź spać, spanie jest spoko. Oczywiście, że bardziej liczy się charakter, przecież taki jest fakt, tylko w tym problem, że dzisiaj każdy patrzy na to co napisałeś wyżej. 27 lat, brak kobiety, frustracja..... odpuść, a się znajdzie tylko wiedz, że samemu jest lepiej niż z babą....
szatek 23:01, 19.08.2017
oj wiem coś o tym :/ ja sam jeszcze nie miałem dziewczyny,a co tu mówić o trzymaniu za rękę albo całowaniu. najgorsze jest to że czuję się jak przegryw, wszyscy z moich kolegów jest w związkach a niekturzy mieli dzieczyny w podstawówce ;/ a ja jestem dalej sam. ale nie martw się kiedyś naprawdę znajdziesz tą jedyną ;)
Eustachy Motyka 01:17, 21.08.2017
@jestemjuzzmeczony - bardziej liczy się charakter? Chyba, że masz na myśli cwaniactwo, "bajerowanie" to tak. Ja wolę jednak porzucić samotność, starczy mi - nie potrzebuje jej więcej. A gdybym odpuścił definitywnie, to jeszcze na tym wyjdę gorzej, bo jeszcze bardziej zaniedbam i jeszcze będzie narastała we mnie wkurw.
@ szatek - w podstawówce to raz tylko "chodziłem" z koleżanką i tylko tyle :P Mnie wkurwia to, że jakoś inni potrafią to zrobić a ja nie! To mnie dobija. Rozumiem, że nie potrafiłbym zrobić czegoś bardzo trudnego, ale być w związku (chociaż w życiu)?! Tak jak piszesz - czuję się jak pierdolony przegryw, że nic nie potrafię, a to niby nic trudnego :P Taaa, gdybym wiedział, że tak się stanie, spałbym spokojnie (tak, lubię spać), ale właśnie - ta niepewność :( Oby to się kiedyś zmieniło, bo mnie chuj strzeli i to mocno!
Emeryciak 20:49, 21.08.2017
Im bardziej czegoś chcesz, tym gorzej na Tobie sie odbija. Weź za przykład przyjacielu - sen. Chcesz coraz bardziej, frustrujesz się i nie zasypiasz. Masz wyjebane w to, i zasypiasz jak dziecko. Spokój jest fajny, wyluzuj się, napij piwa/wódki, i nie myśl o takim czymś jak kobieta. Wielu ludzi jest samych, nie chce tu pierdolić o tym, że " inny mają gorzej " Tylko ciesz się, tym co masz. Pamiętaj, że takie życie, raz lepiej, raz gorzej. Trzymam kciuki i jestem pewny na pewno, że przyjdzie takie szczęście do Ciebie. Tylko spokój nas uratuje
voice of reason 22:43, 23.08.2017
Osobiście uważam, że nie ma zupełnie nic dziwnego w byciu samym, sama jestem samotnicą z wyboru (oraz częściowo z natury :P) i chociaż mam dopiero 17 lat, to już zadecydowałam o swojej przyszłości i wiem, że nie pakuję się w związki (chociaż to mi raczej i tak nie grozi... xD). Ludzie jednak są różni i doskonale rozumiem, że takim, jak ty, taki stan może bardzo uwierać... życzę ci dużo szczęścia w miłości (ale to zabrzmiało), bo to jest mega frustrujące, że ci, którzy najgoręcej czegoś chcą i bardzo się starają, często mają pecha i ich marzenie omija ich latami. Ale wierzę, że jeszcze spotkasz swoją jedyną.
Będę dzisiaj wobec siebie bardzo krytyczny. Wkurwia mnie moja spierdolona osoba, dlaczego? Bo mi nic nie wychodzi. Doszedłem do wniosku, że to wszystko przez to, że:


a) za dużo właziłem w dupska niejednej osobie, a dla siebie nic nie zostawiłem. To tak, jakbym przetrwonił cały swój ciężko zapracowany majątek dla innych osób, a sobie nic bym nie zostawił. Czyli na własne życzenie stałem się biedakiem. Nie zapracowałem na własne szczęście, bo dawałem je innym. Nie zapewniłem sobie własnego komfortu psychicznego, tylko nie raz musiałem się dostosować, by być ugodowym i to do bólu!


b) zjebałem życie pod każdym względem i to na własne życzenie. Wykształcenie, praca, brak "prawka", jestem sam [nawet teraz przez moją robotę to i tak się z żadną dziewczyną nie umawiam, bo jestem zbyt zmęczony, by gdzieś wyjść a co dopiero z taką osobą spotkać]. Wkurwia mnie to, że zazdroszczę innym, że im coś wyszło, a mi co? Nic i to jest dołujące, frustrujące! Czuję w sobie coraz większą złość, a to niewiele dzieli do zawiści i gniewu. Nie, nie są osoby "w czepku urodzone" niczemu winne. Tylko to, że im coś wychodzi a mi na złość nie. Nienawidzę czuć się gorszy, przegrany, nic niewarty. To jest poniżające, a nie chcę się poniżać! To za dużo.


Nie wiem, co dalej będzie. I nie pierdolcie mi, że wiele lat przede mną. Ile pożyję? Rok? 5 lat? Może 50 lat? A może to kwestia dni, tygodni? Wiele w ciągu tego okresu może się wydarzyć. Może mnie nawet szlag trafi. Nie wiem, wiem tylko, że to mnie wszystko przerasta i nie wiem, co mam z tym zrobić, bo już cofnąć się nie mogę :( Za głupi jestem na wszystko, stąd moje błędy.
Wkurwia 32 ludzi
Zainspirowany wkurwem pt. "Bieda" - pozwolę, że napiszę o mojej "sytuacji":


To jest po prostu wkurwiające i frustrujące, że cały czas szukam pracy i dupa blada :( A szukam w tej chwili jakiejkolwiek pracy. Jestem kompletnie zdesperowany. Byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnych i za każdym razem:


1) albo oddzwaniają z negatywną odpowiedzią i jestem coraz bardziej wkurwiony [rekord: kilka godzin po rozmowie, a musiałem podjechać pociągiem :D],
2) albo nigdy nie oddzwaniają a potem narzekają, że "rąk do pracy brak". Taaa...a kurwa tych cholernych Ukraińców zatrudniają i to bardzo chętnie :( Albo z "orzeczeniem" o niepełnosprawności.


A jeszcze mnie wkurwia takie pytanie: "Dlaczego Pan chce u nas pracować?" Dlaczego? Bo muszę KURWA od czegoś zacząć [mam skromne CV, ale to moja wina, bo wcześniej nie "dorabiałem" w wakacjach i to się teraz mści] i CHCĘ ZAROBIĆ KASĘ [jak każdy], a nie ciągle siedzieć w domu bezczynnie :(


A od prawie 5 miesięcy szukam pracy a UP gówno pomaga, tylko wciska oferty do "pracodawców", którzy i tak kogoś "zaklepali" [tak już było 2 razy!]. Zresztą: nie należy bezwzględnie ufać tej "instytucji". Dla tych, co ukończyli studia/technikum itd. i poszukują pracy, UP jest dobry, ale tylko w kwestii stażu [a najbliższy staż zacząłby się dopiero od stycznia 2017!]. A ja kurwa muszę być [do czasu znalezienia pracy] w tej parszywej instytucji TYLKO ze względu na lekarza [żeby nie płacić więcej] i TYLKO TYLE. Ja żadnego pierdolonego zasiłku NIE POBIERAM, więc od razu informuję, że NIE JESTEM pierdolonym nierobem niczym Ferdek Kiepski z "bębnem babilońskim" i noszącym "zapierdziane dresy"!


W tym tygodniu jadę na kolejną rozmowę i zobaczymy, co dalej będzie. A raczej wezmę tą "robotę" [trochę mnie wkurzało to słowo, ale co tam - już mi przeszło], bo uwierzcie mi: szukanie pracy jest w chuj ciężkie! A studia w dzisiejszych czasach, to nie jest ŻADNA GWARANCJA w kwestii zatrudnienia [nie studiowałem ani humanistycznego kierunku, ani typowo "modnego" - tylko ekonomię]. A poza tym: przecież nie będę pracował w jednym miejscu przez całe życie, ale kurwa - od czegoś muszę zacząć i zarobić na swoje potrzeby. Bo nie ma nic gorszego niż bezrobotny facet. Dziewczyny nie potrzebują niezaradnego, leniwego, bezrobotnego gogusia! Potrzebują MĘŻCZYZNY, który będzie oparciem pod każdym względem [także i finansowym!].


Pozdrawiam wszystkich w szczególności zdesperowanych "bezrobotnych", bo znam wasz "ból" i mam nadzieję, że to się niedługo skończy!
Wkurwia 20 ludzi
PrawaStronaMedalu 21:08, 21.08.2016
Mnie wkurwia to, że musiałem przez rok użerać się (tu: mieszkać) z ciotką lekomanką na studiach, co zniszczyło mi totalnie psychikę. Miałem n.p. awantury za spóźnienie się o 15 minut, a starzy mieli to wszystko w dupie. Cała rodzinka testowała sobie moją cierpliwość, aby zniszczyć moje życie.
Udało im się.

Znam Twój ból.
wkurwia mnie to wszystko 17:19, 23.08.2016
Z Twojego wpisu wnioskuję, że mieszkasz w mniejszym miasteczku powiatowym (takim powiedzmy do 40 tys ludzi). Znam ten temat, życie w takich mieścinkach to katorga (każdy o każdym wszystko wie, i każdy wpierdala mordę w nieswoje sprawy), a szukanie pracy.... szkoda gadać zresztą. Scenariusze są dwa:

1 Jeśli masz znajomości, układy lub chociaż "ustawionych" rodziców możesz złapać jakąś pracę powiedzmy w urzędzie miasta, urzędzie skarbowym itp, za powiedzmy 2500 netto

2 Jeśli nie masz w/w to w najlepszym wypadku po miesiącach poszukiwań dostaniesz robotę na montażu/taśmie/magazynie/ gdzie każdy będzie Cie miał w dupie, każdy będzie Tobą pomiatał i co jakiś czas przypomni Ci, że na Twoje miejsce jest 100 chętnych (po kilku latach spędzonych w takiej robocie papierosy staną się Twoją jedyną rozrywką/azylem/ucieczką czy jak to nazwać, a sam będziesz zadawał sobie pytanie "Czy to naprawdę moje życie?" ). To wszystko oczywiście w systemie dwuzmianowym, bez płatnych nadgodzin, za najniższą krajową która wystarczy Ci na czynsz podłe żarcie podstawowe opłaty i kilka paczek papierosów na miesiąc.

Na UP nie licz, bo w wielu miasteczkach to się powinno UB nazywać (Urząd Bezrobocia), a działanie tej instytucji jest bardzo często takie jak opisałeś w swoim wkurwie.
kodex996 20:41, 29.08.2016
Ja mam świetne wykształcenie i odbyte praktyki,staże i dalej NIC. Taki kraj
Eustachy Motyka 00:34, 10.09.2016
@wkurwia mnie to wszystko - Tak dla ścisłości: mieszkam w znacznie większym mieście, a dokładnie w Poznaniu :P Swoją drogą: to zapisałem się na kurs do PUP-u do "kadry-płace" i najpóźniej miałby odbyć się w październiku, chyba, że coś znajdę w "międzyczasie" :) Na UP już dawno nie liczę.
wkurwia mnie to wszystko 21:46, 12.09.2016
@Eustachy Motyka, przepraszam najmocniej z Twojego wpisu wywnioskowałem, że z mniejszego miasteczka jesteś. Swoją drogą to naprawdę przerażające, że nawet w półmilionowym, rozwiniętym mieście trudno znaleźć zatrudnienie. Zastanawiam się zatem, skąd się biorą te wszystkie wskaźniki/statystyki o spadku bezrobocia, wzroście gospodarczym i ogólnie o tym jak to sielsko i różowo jest nad Wisłą. Eh.... propaganda sukcesu działa (niezależnie od tego kto rządzi).
Tak, zaskoczę was, ale wkurwia mnie rusofobia oraz bezmyślne podlizywanie się Żydom, Niemcom oraz Amerykanom. Czy ludzie nie potrafią zrozumieć, że takie szczucie nas, Polaków na Rosję [i odwrotnie] tylko przyniesie fatalne skutki [nawet wojnę]?! Czy kurwa ludzie nie potrafią zrozumieć, że Rosja i Polską są podobnymi do siebie krajami [podobnymi kulturowo, mentalnie] i powinniśmy RAZEM naprawić stosunki polsko-rosyjskie?! Kurwa mać, w końcu jesteśmy Słowianami i nie powinniśmy szczuć się nawzajem, bo właśnie o to chodzi żydłakom z USrAelu, Izraelu oraz Niemiec. A wiadomą rzeczą jest to, że łatwiej manipuluje się rozbitymi grupami i potem stworzyć fałszywe "barykady", by się nawzajem wyniszczyły. Ja wiem, że w przeszłości relacje polsko-rosyjskie bywały różne [również złe], ale teraz nie możemy dać się wciągnąć w chore szczucie tych łajdaków z Ameryki, którzy "niby" noszą pokój i demokrację, a tak naprawdę mordują ludzi, niszczą niektóre kraje [także nasz kraj, który przeszedł na "wolny rynek", zobaczcie, ile kurwa firm upadło albo zostało przejętych przez zagraniczne koncerny?!]. A dzisiaj zobaczyłem coś, co nakłoniło mnie do napisania mojego wkurwu:


Dzisiaj byłem w Empiku. Jest taka gazetka "Świat wiedzy. Historia" * i co ja zauważyłem. Teorie spiskowe, a najlepiej mnie rozwaliły dwie: pierwsza - Smoleńsk 2010 - "autor" tej "teorii" z jednej strony sądził, że to zlecenie Putina, ale zarazem dał [za pomocą "gwiazdek" czyli "mocy" prawdopodobieństwa] na poziomie 2/5, czyli prędzej to tylko takie "gdybanie", ale to nie było najlepsze - najlepsza była teoria mówiąca o tym, że to dzięki ROSJI [tak, dzięki "znienawidzonym Ruskom"] mamy napływ islamistów, bo wg kolejnego [może nawet tego samego?] "autora" to wina...Putina, bo się mści za embargo.


* - dla niewtajemniczonych: ta gazeta należy do grupy Bauer Media, a więc jest to firma pochodzenia [a jakże] bardzo "przyjaźnie nastawionych" do nas i "zatroskanych" naszymi problemami Niemiec :)



Przecież to dzięki "demokratycznym i pokojowo nastawionym [jak Marsjanie z "Marsjanie atakują"]" Amerykanom są bombardowane państwa arabskie, to oni "wyzwalali" z rzekomych "dyktatur" kraje i to dzięki temu uciekli do Europy, gdzie teraz się "gnieżdżą". A do tych osób, które w jakimś stopniu cierpią na rusofobię zadam kilka pytań:

1. Kto "zaprosił" tych "biednych uchodźców" do Europy i zarazem wszystkim ta osoba wmawiała, że takie przyjęcie "ubogaca kulturę" europejskich krajów?

2. Z jakich krajów pochodzą główne firmy/koncerny [mam na myśli zagraniczne!], które są na terenach Polski?

3. Które państwo chce nam na siłę wcisnąć "uchodźców" grożąc surowymi "sankcjami"?

4. Z którego kraju po raz pierwszy usłyszeliśmy o tym, że w czasie II WŚ były w Polsce "polskie obozy śmierci"?!

5. Głównie dzięki jakiemu KRAJOWI [tak JEDNEMU KRAJOWI!] Polska zniknęła z mapy świata na okres 123 lat?

6. Który kraj chciał swego czasu powiększyć swoją "przestrzeń życiową" oraz chciał zniszczenia Słowian? [w sposób stopniowy]

7. Jakiego pochodzenia jest pewna "szara eminencja" całego globu, która prawdopodobnie sfinalizuje wichrzycielski KOD?


Tak, po prostu mam dosyć rusofobii, która niestety ciągle tkwi w świadomości niejednego mojego rodaka. A przecież można naprawić te stosunki i sprzeciwić się cwaniaczkom z Niemiec i USA. A nic bardziej nie jedna ludzi/grupy jak wspólny "wróg".


Jeszcze mnie wkurwia pierdolenie o 26 lat wolności w Polsce. To taka wolność na niby. A tak naprawdę jesteśmy pod najgorszą okupacją w historii: izraelsko-jewropejsko-amerykańską. A dlaczego najgorsza? Bo niestety nie jesteśmy na tyle świadomi, co się dzieje wokół nas, jesteśmy "zaczadzeni" tym, co serwuje "zachód". Jesteśmy zwykłymi przydupasami ww. krajów, nie szanujemy siebie, tylko głupkowato i bezmyślnie naśladujemy tzw. "amerykanizm", jesteśmy zarażeni "wirusem" politycznej poprawności [w skrócie nazwę POLI-POP], a zapominamy o korzeniach naszego kraju. O słowiańskich! Jeśli nie będziemy siebie szanować, nikt nas tym bardziej nie uszanuje [bo będziemy postrzegani jako dziwki].


Nie mówię, że od razu musimy z Rosjanami się "kumplować", ale szanujmy siebie. Rosja to nie jest tylko korupcja, Putin, "hardcorowe" popisy rodem z Jackass'u i chlanie wódy. To także piękny, rozległy kraj, dusza słowiańska, fajna literatura [zaczynam czytać Metro 2033]. Rosjanie to tacy samy ludzie jak MY, POLACY!


Oczywiście, nie musicie się ze mną zgadzać, ale pomyślcie: czy nie odnosicie wrażenia, że ktoś specjalnie szczuje Polskę w stronę Rosji?


Zauważyłem, że PO i PIS mają wspólny przynajmniej wspólny mianownik: cierpią na rusofobię.


A o tym, co bredził swego czasu oszołom Cejrowski na temat literatury rosyjskiej - masakra.


Pozdrawiam!


Wkurwia 12 ludzi
Wkurw nad wkurwy. 20:01, 07.07.2016
Zawsze mówię, że Niemcy to gorsze szuje od Rosjan...
Eustachy Motyka 16:24, 08.07.2016
Też tak uważam. Szkoda, że rusofobia jest wciąż "w cenie", a ludzie dają się wciągać. A Niemcy i USA - to tacy dżentelmeni z białymi garniturami, pięknymi i lśniącymi rękawiczkami, ale....z zakrwawionym nożem.
Eustachy Motyka 16:56, 08.07.2016
Jeszcze mnie dobija "lizanie dupska" banderowcom :( Nie dość, że byli za hitlerowcami, to jeszcze wyrżneli [tak WYRŻNELI jak świnie w rzeźni!] wielu Polaków w okrutny i bestialski sposób! I tylko dlatego podlizują się banderowcom, bo oni też cierpią na rusofobię. "Na złość mamie odmrożę swoje uszy".
Na pewno kojarzycie Brexit i to, co się teraz dzieje w UK. Najgorsze jest to, że te pierdolone, rude, blade trolle wyżywają się TYLKO nad Polakami, którzy pracują w ich zasranym, deszczowym kraju i chcą zarobić [jak na polskie standardy] niezłe pieniądze. Kurwa, wy pierdolone, zadufane Angole: sami zapierdalajcie do pracy a nie przesmradzacie i sami pobieracie socjal. A swoją drogą: dlaczego nie wyzywacie muzułmanów i murzynów? Bo się ich boicie i byście dostali po ryju/maczetą w te wasze głupie angielskie "sznupy".


To co opisuję w skrócie to jest przykład, jak kraje wielce "postępowej" i "nowoczesnej" Europy Zachodniej traktują nas Polaków i w ogóle Słowian. Powinniśmy raz na zawsze OLAĆ te kraje intensywnymi strumieniami stolca i moczu. Olać angoli, niemiaszków, francuzików, szwedków czy innych makoraniarzy. Miejmy ich w dupie, a dbajmy o stosunki z krajami podobnymi do nas. Wiecie co? To już wolę Rosjan, chociaż Putin mnie trochę niepokoi, ale kurwa, ile można włazić w dupsko pierdolonym cwaniakom z Anglii, USA i Izraelu?! Nikt nas nie będzie szanować, jeżeli my siebie nie będziemy szanować.


A angolom życzę, aby muslimy pobili ich i spalili im chałupy. Może wtedy do nich dotrze, że Polacy przyjechali do ich grajdołka w celach zarobkowych, a nie żeby doić socjal [sam znam 2 osoby, które są w UK i PRACUJĄ!!!] i dwa, że angole, które nienawidzą Polski i Polaków, i ci, co deptali naszą flagę - jeżeli będą kiedykolwiek w Polsce - powinni dostać porządny wpierdol i żeby do swojego śmiesznego kraju wracali z gołymi dziąsłami i siniakami.


W dupie mam to, czy wyjdę na rasistę, homofoba, islamofoba, faszystę, nazistę i antysemitę - mam to gdzieś. Już dawno przestałem się tym przejmować. Musimy zadbać o interes własnego kraju, a nie włazić w dupsko fałszywym "kumplom", którzy jak co do czego, to na nas się wypną.
Wkurwia 17 ludzi
swarozyc 16:01, 30.06.2016
To dlatego, że nie umieją się bronić. Nie bez powodu ten naród był pod zaborami. A że jesteś homofobem to jest normalne, uwierz mi ja też lękam się pedałów. Drżę na myśl że w kolejce do kasy jeden z nich wejdzie we mnie.
Eustachy Motyka 22:15, 30.06.2016
Umiemy. Tylko: raz - nas łatwo się skłóca, a po drugie - w takiej np. Anglii nie mamy tzw. "lobby", można nami pomiatać jak się chce. A co do "homofobii": po prostu uprzedziłem wszelkiej maści przyszłych "adwersarzy", którzy będą do mnie sapać ;)
WerterPC 10:28, 01.07.2016
"W dupie mam to, czy wyjdę na rasistę, homofoba, islamofoba, faszystę, nazistę i antysemitę - mam to gdzieś. Już dawno przestałem się tym przejmować." - Za to zdanie szanuję Cię jeszcze bardziej :)

Co do Anglii, to się zgadzam z każdym słowem! Ja tego narodu wyspiarskiego nienawidzę. Pieprzą o rasizmie, a sami napadają na ludzi za obce pochodzenie. Najbardziej wkurwia, że jadą za granicę i oczekują, że każdy się do wielkiego pana angola dostosuje, bo jakżeby to było, żeby on się miał uczyć języków?! Wkurwia mnie, że Polaków za granicą w ogóle się nie broni. Atak na Polaka na tle narodowościowym to żaden rasizm. To zawsze bójka/incydent chuligański. Ale nie daj panie jak Polak uderzy Anglika albo czarnego. Wtedy wszyscy Polacy świata to skurwysyny i rasiści, których trzeba wybić. A jak cię angol w pracy wyzwie - Pollack, to najlepiej kurwa mu rację przyznać zdaniem niektórych. Jak uderzysz, to będziesz skurwiel polski, jak doniesiesz przełożonemu, to będziesz konfident polski itd itd. -.-

Dużo podróżowałem swojego czasu. Wszyscy tak demonizują Niemców i Rosjan, a z nimi naprawdę dobrze mi się dogadywało. Razem piliśmy, gadaliśmy, bawiliśmy się, mimo że Polak ze mnie. Irlandczycy też bardzo przyjemni ludzie, Węgrzy to sprawa oczywista :) Zwierzętami natomiast są dla mnie Ukraińcy, za to ich ciągłe cieszenie się z Wołynia, Litwini z ich faszystowskimi kompleksami i właśnie Anglicy, ja pierdolę! A ludziom, którzy zamierzają inne nacje jak anglicy, bronić, poprzez krytykowanie i gnojenie swojego narodu, mówię krótkie - SPIERDALAJ!
Eustachy Motyka 14:02, 01.07.2016
Werterze, dziękuje za miłe słowa :) Cieszę się, że są osoby, które myślą podobnie jak ja. To budujące. Ja pamiętam natomiast, jak do Poznania [w czasie Euro 2012] przyjeżdżali Irlandczycy - spoko ludzie, tylko strasznie szybko mówią.
Tak, wkurwia i to bardzo, ale to bardzo wkurwia mnie ciągłe pierdolenie o zasranym Trybunale Konstytucyjnym!!! To doprowadza zwykłego człowieka do szału. Ile kurwa o tym będziecie pierdolili?! Tylko skłócacie ludzie i wciągacie ich w chorą gierkę, i w wszelkie KOD-y, manifesty i inne typu chujstwa! Są kurwa mać ważniejsze rzeczy, niż "pseudoinstytucja", a właściwie ciepłe gniazdko dla kilkunastu dziadków, którzy chcą jak najłatwiej nachapać się kasiory. Bezrobocie, rozwój gospodarczy, innowacja, przemysł krajowy - o tym kurwa gadajcie!!! A nie ciągle kłócą się jak banda zdziecinniałych debili :(

Boję się nawet otworzyć lodówki, a wylezie Petru, Kopacz, Rzepliński, Franca T., okularnica od Petru, Neumann i inne parchy!


Wkurwia mnie Trybunał, wkurwia mnie UE, wkurwia mnie lewactwo! Wkurwiacie mnie do granic możliwości!


Nienawidzę was jak jasna cholera! Jednak Bruno Kwiecień powinien rozpierdolić Sejm i skończyłby się ten antypolski koszmar! :(
Wkurwia 26 ludzi
Kuc Bojowy 12:22, 29.05.2016
Ten cały Trybunał Konstytucyjny powinno się rozwiązać w PiSdu i jego obowiązki powinien przejąć Sąd Najwyższy.
Ostrzegam, że to co napiszę, będzie cholernie długie, więc jeżeli ktoś nie lubi czytać długich "monologów" i moich "gorzkich żali" - może olać mój wpis.


Dobra, do rzeczy, bo coraz bardziej się wkurwiam i psychicznie już tego nie wytrzymuje!


Przemyślałem ostatnio wszystko i po prostu zrozumiałem, że zmarnowałem, spierdoliłem i spieprzyłem swoje życie, a co gorsza w głównej mierze jestem JA SAM odpowiedzialny za tą sytuację. Jest to bym bardziej dołujące, ponieważ nie mam nawet 30 lat [w tym roku skończę 26], a mentalnie czuję się, jakbym był starym, zgorzkniałym tetrykiem, który ciągle marudzi i narzeka na wszystko i wszystkich [dzięki tej stronie odczuwał, choć chwilę ulgę]. Po prostu mam tego wszystkiego dosyć! Tych zasranych porażek, tych spierdolonych okazji do wykazania się, mojego niedbalstwa, tchórzostwa. Również mam dosyć tego, że dla wielu osób wiele rzeczy jest dla nich łatwa lub jak to wolę nazywać "trywialna". A dla mnie? Albo wmawiam sobie, że nie umiem, ale jestem zbyt leniwy i tchórzliwy, by spróbować podjąć się zadania. Nie potrafię znieść krytyki, "opierdolu", bo nie lubię przegrywać. Nienawidzę czuć się od kogoś gorszy, bo bym się czuł, jak jakiś śmieć, zbędny balast; jak jakiś grat, który tylko przeszkadza i lepiej by było, gdyby wypierdolić taki "rzęch" do śmieci.


W wielu aspektach ponosiłem porażki, źle podejmowałem decyzje, nie próbowałem zawalczyć o coś/o kogoś, chociaż szczerze mówiąc nie miałbym nic do stracenie, przynajmniej zyskałbym wiedzę życiową.


Kiedyś byłem inny: bardziej sumienny, obowiązkowy, swoje zainteresowania robiłem z chęcią. A teraz? Teraz czuję się, jakbym cofnął się w rozwoju. Czuję się, jak jakiś debil i to mnie bardzo dobija. Niby powinienem się cieszyć, że mam dach nad głową, że mam co jeść, że nigdy nie doświadczyłem biedy, że jestem zdrowy [choć mam zjebany wzrok], ale....co z tego, jak NIC MI NIE WYCHODZI. Nawet głupiego "prawka" nie posiadam [a w dzisiejszych czasach to jest atut], nawet nie mogę się umówić się z żadną dziewczyną [a niektórzy moi znajomi nawet się ożenili czy mają dzieci, nawet mój kuzyn :(((]. Wiem, trochę to słabe, że o tym piszę/pisałem wiele razy, ale ludzie - dobija mnie samotność. Fajnie by taką osobę poznać, spędzić z nią czas, czuć się dla takiej dziewczyny kimś ważnym/potrzebnym/szanowanym/bardziej wartościowym. Bo nie jestem z tych kolesi, którzy dziewuchy wykorzystują "jednorazowo" [gdybym tak myślał, to już w liceum tak postępował, ale TAK NIE JEST!], ale niestety pod tym względem mam ciągle porażki.


Męczy mnie takie przegrywanie. Dobija mnie to, że nic nie potrafię, że do niczego się nie nadaję, że wiele rzeczy mnie nie cieszy, że nic nie osiągnąłem [a powinienem! Bo to jest normalne, a ja najwidoczniej jestem "nienormalny" i to grubo! :(]. Ja rozumiem, dobra raz coś nie wyszło - zdarza się, ale kurwa! Nie to, że ciągle coś spieprzam, że ciągle jestem nerwowy i za bardzo się spinam. Mam tego dosyć! To wszystko potoczyło się, nie tak jak powinno. Wiele decyzji, jakie podejmowałem, były złe, takie z rodzaju "z braku laku", albo za późno się zreflektowałem, ale to już było "po musztardzie". Czuję się, jak jakiś nieudacznik, stulejarz życiowy.


Także, jeśli ktoś będzie mi ciskał tekst typu: "jesteś młody, masz wiele przed sobą" albo [co mnie jeszcze bardziej wkurwia!] "zaczekaj, poczekaj", to kurwa jesteś w wielkim błędzie!!! Nie wiem, ile będę żył, czy 10 lat, czy 50, a może przeżyje ledwie kilka miesięcy?! Nikt nie wie, co los "przygotowuje" za powiedzmy godzinę [chociaż częściowo możemy przewidzieć, ale to i tak jest niewielki %]. Nie wiem, jaką będę miał przyszłość, ale już powoli tracę wiarę w cokolwiek, także wiarę w siebie [bo tzw. pewność siebie jest żadna, a tzw. poczucie własnej wartości - to już w ogóle dno i 100 m mułu].


Chciałbym jakoś cofnąć czas i wiele rzeczy naprawić. Wtedy odczułbym ulgę, a tak? Ciągle mnie to prześladuje i dręczy.



Pewnie powiecie, że po co ja udzielam rady?! Wiecie dlaczego to robię?! Żebyście NIGDY nie popełniali takich samych błędów, jak ja. Inaczej, podzielicie mój bezwartościowy los i też będzie marudnymi tetrykami.


Skończyłem moje użalanie się i pierdolenie. Mam tego wszystko dosyć! Nie wiem, co będzie potem - może wreszcie los da mi szanse się wykazać, nie wiem. Ja przez to wszystko staje się coraz bardziej nerwowy i niecierpliwy, a podobno "pośpiech jest złym doradcą".


Pozdrawiam!


PS. Do "młodych" osób: korzystajcie z życia [byle z umiarem ;)], bawcie się, poznawajcie ludzi, rozwijajcie swoje zainteresowania i umiejętności. Tylko wtedy, możecie się stać spełnionymi życiowo, wartościowymi, szanowanymi ludźmi. Nie ma nikogo gorszego od sfrustrowanego, zrzędliwego człowieka, któremu się nic nie podoba, a przy takim człowiek to i smerf Maruda spierdoliłby! A maturzystom życzę zdania matury i fajnych wakacji :)
Wkurwia 16 ludzi
Montaron 18:51, 05.05.2016
Drogi przyjacielu

Więcej osób ma taki problem niż ci się wydaje. Od siebie radzę: Znajdź gościa co się zowie Paweł Grzywocz, przełknij dumę i go posłuchaj, choć jedno nagranie. Im dalej w las, tym będziesz miał trudniej jak w końcu czegoś nie zmienisz.

Dodam jeszcze, że to wszystko jest kurwa ciężkie. Znalezienie pracy bez znajomości, zdanie egzaminu na prawko. Ile ja nerwów i łez na to straciłem. Twoim znajomi pewnie tak samo, ale się nigdy do tego nie przyznają ;) Z pracy się zwolniłem( najlepsze dni w życiu ;) ) mam prawko, a samochodem i tak nie jeżdże bo:
a) po chuj
b) patrz wyżej
Samochód nie jest tak naprawdę nikomu potrzebny, to tylko narzędzie do oznajmiania światu swojego statusu społecznego i wyrywaniu dup (patrz film: testosteron) A złomem za kilka tysi nie chcę jeździć, poczekam aż mnie będzie stać.

Co do dziewczyn to po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że nie zazdroszczę nikomu z moich znajomych. W klasie technikum było nas chyba siedmiu.
Jeden znalazł, ale straszny pasztet, dusi się z nią
Drugi znalazł, mówi że lepiej być samemu
Trzeci okazał się homoseksualistą, więc totalnie do dupy
Czwarty to 95% intros, nie ma potrzeby z nikim gadać, co dopiero w dziewczynami
Piąty choć się bardzo starał, nadal nic nie może znaleźć
Szóstemu można ewentualnie trochę pozazdrościć, ale to nie jest jakiś mega wyczyn
Eustachy Motyka 20:33, 05.05.2016
A propos Grzywocza: ma kilka ciekawych rad, ale ja nie chcę być jakimś pieprzonym Casanovą. Po prostu chce poznać właściwą osobę, a nie podrywać do kilkudziesięciu osób z marnym skutkiem. Poza tym zabija "naturalność", a co za tym idzie wiarygodność osoby, która chce poznać drugą. Mnie osobiście "rady" "speców" ze "szkół uwodzenia" traktuje z przymrużeniem oka. Przecież nasi rodzice, dziadkowie jakoś nie potrzebowali tego typu "kursów" i jakoś sobie poradzili z tą sytuacją. Poza tym, jeżeli chciałbym więcej się nauczyć tego, co przekazuje taki Grzywocz, to musiałbym zamawiać ich poradniki, płyty itd. Ja wolałbym część rad wykorzystać [wiem, bo są na yt], a część ja bym próbował na zasadzie prób i błędów.


Ja patrzę na osoby, którym "wyszło", bardziej działa motywująco niż takie pocieszanie się na "siłę". Każdy ma swoje priorytety, a ja chcę za wszelką cenę wyjść z kurwidołka, bo inaczej zwariuję na Amen :(


Pozdrawiam i dzięki bardzo za komentarz!
MamWyjebane 22:39, 05.05.2016
Ja też mam przejebane przez złą decyzję z przyszłości
Anonim 06:32, 06.05.2016
O Esutachy wkurwiłeś mnie ostatnio moralizatorstwem, czas odbić piłeczkę.

Jeśli chcesz wyjść z gówna to sprawa jest prosta, tylko bariera strachu i niepewności jest duża. Powiem ci jedno, jeśli chcesz zmienić swoje życie to musisz to zrobić prostym sposobem a nie babrać się w tym kurestwie jak wielu z nas to robi, jaki to sposób? Najpierw powiedz mi co byś zrobił jeśli za zamoczenie całego ciała w wyciętej z lodu dziurze zapłacono ci 10 koła, pod warunkiem, że jeśli się zawahasz przez sekundę to nie dostajesz nic? Wchodziłbyś tam po jebanej drabince? Tak, wchodziłbyś, bo jesteś tchórzem i na pewno zawahałbyś się zaraz po zamoczeniu pasa a co dopiero gdy miałbyś wodę przy szyi i szansa poszła się jebać, niestety to jest sposób jaki wielu próbowało by sięgnąć po pieniądze, a wystarczyłoby wziąć się w garść i skoczyć na igłę, szok jak chuj, ale nie ma lepszego sposobu na zwycięstwo. Wszędzie te niepewne siebie mordy które cały czas oglądają się za plecy, żeby mieć możliwość spierdolenia i korzystają z niej kiedy królik wyskoczy zza krzaków. Chcesz coś zmienić to bierz przykład z ludzi którzy stawiali na jedną kartę zamiast pierdolić się w labirynty ciągle szukając oczami tabliczek rezygnacja i ewakuacja. Starając się robić progres robicie ciągły regres, bo nie idziecie za ciosem.

Pierdol myślenie, że ktoś jest od ciebie lepszy jako powód do zamartwiania sie, jest ode mnie w chuj ludzi mądrzejszych, bogatszych, odważniejszych, przystojniejszych to żaden dramat, bo nie mam obsesji na punkcie udowodnienia swojej wartości społeczeństwu. Imponują nam tylko ludzie lepsi od nas w jakimś aspekcie więc nie będę ci wpierdalał, że jesteś tak samo dobry jak inni bo chuja nie jesteś, odpuść sobie to chore pragnienie stania na szczycie, stój w dolinie i nie karm się innymi.

Pierdol swoją mentalność ofiary, nie wmawiaj sobie, że jesteś bogiem, bo to dobre dla spierdolonych uczni trenerów rozwoju osobistego. Wystarczy poluźnić sobie pas i przestać się szprycować swoimi niepowodzeniami, no stało się chuj nic z tym nie zrobisz, ZAMKNIJ TEMAT OSTATNIM PIWEM I ODPUŚĆ SOBIE-kurwa to jest banalne.

Ogólnie polecam ci wypierdolić w całkiem nowe środowisko, sam mam taki zamiar, bo w chuj mnie frustruje to wszystko, jak do wody to z trampoliny a nie z drabinki.

Propo dziewczyny to nic ci nie poradzę, bo od dawna nie czułem się zakochany ani nie czułem tej potrzeby, starczają mi przelotne znajome. (albo pedał)

No nie wiem, nic więcej nie mogę dodać.
Anonim 06:42, 06.05.2016
Już wiem co jeszcze dodać.

"McMurphy był inny. Nie pozwolił, żeby wygląd narzucił mu styl życia; podobnie też nie dał Kombinatowi, by obrobił go jak drewniany kołek i wpasował w określony otwór."

Nie chwytaj się rad dla zdesperowanych od wieśniaków instruujących w relacjach damsko męskich, bo to prawie tak żenujące jak ogładzanie się na portalu randkowym.

Nie bądź jebanym automatem z wyćwiczonymi żenującymi patentami. Gardzę bezosobowością.
Eustachy Motyka 22:40, 06.05.2016
No niestety, jak przesadziłeś o "ruchaniu", to nie będę tego pobłażał! [stąd jak to ująłeś "moralizowanie"] Nie mam zamiaru być jednym z kolesi, którzy myślą tylko chujem!


Do rzeczy: Ja miałem na myśli zupełnie co innego. Nie stawiam jakiś górnolotnych celów. Po prostu chcę być tak samo szczęśliwy jak inni. Nie chcę być traktowany jako wyrzutek i nie chciałbym się za siebie wstydzić. Chyba każdy chce szukać szczęścia w swoim życiu, prawda? I ja to CAŁY CZAS TO ROBIĘ! Tylko, nie zawsze mi to wychodzi, albo "ktoś" nie daje mi takiej szansy. Łatwo się mówi, że mam wzorować się na kimś, kto potrafi "iść na całość" [przykłady? Bo ja takich osób nie znam]. Ja sam próbuje analizować swoje błędy po to, aby kolejny raz tego błędu nie popełnić.


Zaś w przypadku "nowego środowiska": nie mam żadnych porządnych znajomych, przyjaciół. Nie mam, bo zazwyczaj natrafiłem na pasożyty, które na mnie żerowały. Na szczęście z tymi gnojami nie mam nic wspólnego i jakoś sobie radzę.
#8313 - KOD dodał: Eustachy Motyka 13:22, 09.01.2016
Tak jest! Ten oszukańczy, złodziejski skrót pod pieczęcią żydobankstera Petru doprowadził mnie do ostatecznego szału. I znów te pajace blokują dzisiaj centrum miasta, a co najgorsze "uczestnicy" [a właściwie idioci pełną gębą, ale później o tym dopiszę] zabierają na takie "protesty" małe dzieci. Ledwie małe dziecko mówi, a już chcecie w nim "wpoić" te przeklęte, lewackie, antypolskie słowa, które pochodzą od wichrzycieli, "twórców" tego syfu.


Kiedy coraz bardziej wgłębiam się w sprawy polityczne, to co raz bardziej nienawidzę lewactwa, które coraz bardziej wyniszcza europejski kontynent. Jak wy możecie chodzić na takie "spotkania", "marsze"?! I jeszcze w imię czego?! "Demokracji"?! "Wolności"?! "Tolerancji"?! Ach, jakie to są piękne słówka. Szkoda tylko, że pod tą piękną fasadą kryje się bardzo śmierdzące, paskudne wnętrze, ale niestety są takie osoby [a właściwie durnie!], które dają się nabrać na tak "piękne" słówka :(



Sam nie przepadam za PIS-em, bo oni wszystko chcą na raz rozwalić niczym walec [czyli bez opamiętania i na dodatek Kaczyński mści się za Smoleńsk, co odbija na społeczeństwu]. Jednak jeszcze bardziej nienawidzę lewactwa pokroju nowoczesnej, po czy innych zlewów i palikotów!



Dzięki "tolerancji", "politycznej poprawności" ten niegdyś wspaniały kontynent, jakim jest Europa może za jakiś czas okazać się zwykłym zadupiem, wielką kolonią islamu, którego NIE CHCĘ W POLSCE!


Nie chcę, by Polska stała się takim krajem, jak kraje zachodniej Europy, gdzie "obskich" faworyzuje się kosztem rodowitych mieszkańców, gdzie zjeby genetyczne [homo] są traktowani jako normalność, a heteroseksualność jako coś "nienormalnego", gdzie nie można powiedzieć coś "nieprzychylnego" na temat żydłaków i muslimów [bo inaczej policja do ciebie "dojedzie"], gdzie patriotyzm jest równoważny z nazizmem, faszyzmem itd. Po prostu NIE CHCĘ TEGO PIERDOLONEGO LEWACTWA, które jest RAKIEM EUROPY!

Jak dla mnie zachodnia i północna Europa jest stracona. Jedyna nadzieja pozostaje w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w krajach słowiańskich! Tylko w Słowianach tkwi nadzieja, ale wpierw trzeba ignorować wichrzycieli zwanym KOD-em.


Polecam posłuchać tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=pH5BBKHKlQ8

No i dla rozwalania swojej wątroby to: https://www.youtube.com/watch?v=Vi6z9z2MRm0
Wkurwia 19 ludzi
rozjechany pies 13:58, 09.01.2016
Tak jest!!!Europa dąży do dekapitacji.Nie wolno dać się zmanipulować lewackiej propagandzie!!!Ludzie,myślcie!!!Walter i reszta tych cweli ogłupiają naród.
yebuz 19:15, 09.01.2016
O kurwa a ja dzisiaj widziałem dziadka z babcią z naklejaki wolne media, myślę przecież pis przejął media publiczne, więc o chuj chodzi. Przychodzę do domu, czytam a tam manifestacja kodu i identyczne naklejki rozdawali o wolnych mediach a na czele blumsztajrn + brat kurskiego z wyborczej mało nie spierdoliłem się z fotela. Co za żałosne pierdoloenie, media publiczne nigdy nie będą wolne skoro partie mają na nie realny wpływ. Chuja mnie interesuje nie pasuje nie oglądać, albo sprywatyzować w pizdu. Na dodatek jakaś baba darła ryja, że oni nie będą oglądali pisowskiej tv tylko z internetu korzystali. No czyli jednak mają wybór, wolne media w internecie albo tvn i o chuj chodzi. To samo było za PO i SLD, więc to całe pierdolenie o wolnych mediach publicznych jest chuje. Poza tym chciałbym przypomnieć, że to PIS wygrał w demokratycznych wyborach i to ludzie ich wybrali, tak samo jak po i sld do tej pory, więc niech skończą te pierdolenie o obronie demokracji bo na tym właśnie polega demokracja. A sweter to nudny się już robi nie wiem kto na niego głosuje, chyba tylko wyborcy po i sld. Co do lewackiej europy to nie ma już dla niej ratunku, jeżeli dalej będą w to brnąć.
Ostatnio mnie wkurwia, jak na mordoknidze jest "potop" głupich filmików ludzi, którzy wylewają wiadro z lodem i wodą (wraz z nominacją)! Ludzie, czy wy jesteście nienormalni?! Co wam to da?! W ten sposób pomożecie potrzebującym?! To lepiej dać do puszki albo przelać pieniądze na akcje charytatywną, a nie zachowywać się jak leming i pójść tym samym "tropem" co inne lemingi. A poza tym marnujecie i lód, i wodę!

FUCK ICE-BUCKET CHALLANGE!
Wkurwia 14 ludzi
Gangrena0 21:57, 03.09.2014
Debile raz,drugi, trzeci zobaczyli taki filmik, nie dowiedzieli się,że chodzi o akcję charytatywną i pieniądze na leczenie, więc zrobili z tego dla beki głupie wyzwania na poziomie tego piwnego. Może od razu kurwa zróbmy wyzwanie i jedzmy swoje gówno na czas?
Super Krówka Krytyk 22:53, 03.09.2014
Dlatego, że wymyślili ten challange media mogło szybko rozprzestrzenić to po całym świecie, a gimbuski z dupolski co robią? Oblewają się dla beki i nawet nie wpłacają, nominują innych idiotów z kolei oni oblewają kolejnych debili itd. a żaden nie wpłaca!!!
O to chodzi, że trzeba się poczuć chociaż przez chwilę jak ci chorzy ludzie, ale kasę trzeba wpłacić, szkoda że jestem biedny i nie zarabiam tyle co Bill Gates ;/
Żal mi też kurwa tego idioty TEDE!!! >.< Ja pierdolę, kasiasty na pewno jest, wpłacił tylko 1000 zł i z tekstem: "Ja się oblewać nie będę, bo to głupota, wstyd i w ogóle siara na dzielnicy". Tym słowem właśnie potwierdził jaki jest męski i kurwa baran kiep ciota jebana. Wkurwiają mnie jebane polaczki w tym kraju, wszystko przeobrażą w "bekę", nawet jak sytuacja jest bardzo poważna, CHUJ WAM W DUPĘ!!!
Nicky 00:27, 04.09.2014
...a ci którym woda pitna jest na wagę złota niech patrzą :/