Brak avatara

Profil Rayuji


b/d b/d b/d
2014-10-03 16:47, 10.11.2017

Wpisy


#11577 - Ta strona dodał: Rayuji 18:42, 07.11.2017
Próbowałem nawet udawać, że mnie to nie rusza, ale w dupę jego wyrąbana mać, prawda jest taka, że tutaj bez skrępowania da się ponarzekać, wpisy są wrzucane OD RAZU, a nie jak np. na chujni, kilka dni później po akceptacji moderacji, w dodatku doborowe towarzystwo.

Powodzenia z tworzeniem nowej strony podobnej do wkurwa, również czekam, a gdybym coś ogarniał robienie stron, to sam by pomógł, nie pracuję, studiuję zaocznie i aż wstyd, ze ten czas się marnuje, a tak bym brał udział w tworzeniu nowej fajnej strony i może nieco liznął fachu projektanta stron www, no i w zasadzie to mnie wkurwia.


Wkurwia 10 ludzi
PrawaStronaMedalu 16:16, 08.11.2017
Zawsze możesz dać donejta na https://tipanddonation.com/wkurwiamnieorg
#11052 - randki i stulejarze dodał: Rayuji 18:36, 22.08.2017
Uwaga, bo będzie brutalnie szczerze, ale w końcu ktoś to musi powiedzieć.

Ostatnio coraz częściej, kiedy na przeróżnych stronach z obrazkami przewinie się temat randek i związków, to szeroko pojęci tzw. stulejarze zaczynają się wymądrzać, że po co płacić za randki, skoro dziwka z roksy wyjdzie taniej.

No rzesz w dupę jego wyrąbana twoja mać, na ogół randkuje się z drugą osobą po to, żeby pogłębić z tą osobą wzajemne relacje i zbudować podwaliny pod ewentualny przyszły związek, o czym, ostatnio mam takie wrażenie, o wiele lepiej zdają sobie sprawę panie, które, wbrew niektórym przekonaniom, nie są takie głupie i na kilometr od razu wyczują zdesperowanego stulejarskiego spierdoleńca, któremu się wydaje, że skoro na kilka randek zainwestował, to seks mu się należy jak psu buda! Kobiety od razu instynktownie to czują i spławiają takich leszczy, po czym oni sami wylewają swoje żale w internecie, że "on był taki miły i płacił za wszystko, a ona poleciała do jakiegoś dupka". Podlizują się takie sieroty i próbują dosłownie kupić sobie przychylność kobiet oczekując w zamian szybkiego dymania a potem wielkie zdziwienie, że każda jedna takiego patałacha kopnęła w dupę maksymalnie po 2-3 randce. I dobrze, przynajmniej te przegrywy nie będą się rozmnażać.
Wkurwia 22 ludzi
szatek 23:10, 22.08.2017
Naprawdę współczuję panu syna, wiem jakie to jest przykre jak pana nie szanuje ale zasługą tego sa pieniądze. ludzie co w życiu zdobyli majątek stają się gburami i patrzą z góry na wszystkich. jak ja miałem 11 lat jak pana syn to mnie tata brał zawsze do pracy, i nie było czy się chce czy nie. i teraz jestem zdania że pokory nabywa się przez pracę, a sam się o tym przekonałem. ale wracając do tematu, syn pana totalnie nie szanuje mnie osobiście tata za takie odzywki "wpierdolił". ale najbardziej współczuję pana synowi bo w życiu będzie mu ciężko bo nikt z takim chamem nie będzie się pieścić i pewnie skończy jak wiele takich bananowych dzieci(rozpuszczonych)na zmywaku lub na budowie za najniższą krajową.
Rayuji 17:04, 23.08.2017
Szatek, ze wkurwem niżej pomyliłeś.
WerterPC 17:19, 23.08.2017
Prawda, chociaż zauważyłem, że niestety wszelka patologia pokroju blokersów i kiboli z jakiegoś powodu mnoży się na potęgę. A z drugiej strony nie wiem, nigdy jakoś nie mogłem ogarnąć tych wszystkich kolesi, którzy mówią, że "facet musi zaliczać". Nigdy też nie korzystałem z żadnego klubu ze striptizem, bo płacę kasę za oglądanie jak laska się gibie, ani prostytutek żadnych. A wiadomo, co potem się od takiej załapie? Taki blokers mówi, że taniej będzie mu dziwkę wynająć, a jak potem co załapie, to dopiero będzie miał wydatki zdrowotne. Nie wiem, mnie jak jeszcze byłem singlem jakoś o wiele bardziej niż masowe zdobywanie kobiet łóżkowo satysfakcjonowało zdobycie serca kobiety, tam gdzie inni polegli. A najbardziej, kiedy już nie musiałem dawać do zrozumienia, że chcę skonsumować związek, tylko kobieta sama uznawała, że chce. No ale już się przekonywałem wielokrotnie, że nie pasuję do tego świata ;] Kolesie, którzy przy kobiecie szastają pieniędzmi też są moim zdaniem skończonymi kretynami, bo nawet nie zauważą, kiedy kobieta będzie z nimi tylko dla ich portfela, a jakiegoś wsparcia czy ciepła z jej strony ni chuja nie doświadczy.
Eustachy Motyka 22:50, 23.08.2017
Zacznijmy od tego, że by zabrać pannę do swojego zasyfionego barłogu to najpierw niech pokażą, że są czegoś warci. Ja nigdy nie wpadłbym na tak debilny pomysł, żeby bzykać się z jakąś blyrwą (tak się mówi po poznańsku na prostytutki ;)). Raz - może Ciebie okraść, dwa - AIDS pewny. A jeszcze jest kiła, która jest równie niebezpieczna jak AIDS. Jak dla mnie te przygłupy niech lepiej walą sobie gruchę albo zainwestują w dmuchaną lalę. Ja też jestem sam, ale nie jestem jakimś niewyżytym zbokiem.
NoSystem 13:57, 24.08.2017
Szatek. Widocznie zmuszanie cię do roboty przez starego od 11 roku życia, nie wpłynęło zbyt korzystnie na twoją psychikę, skoro piszesz komentarz nie pod tym postem co powinieneś. BUHAHAHA.
#11044 - Audi dodał: Rayuji 13:00, 20.08.2017
BMW nigdy mi się nie podobały, toteż mało mnie obchodziła opinia o tej marce i kierowcach tych aut, z passatami to samo, ale mam ból dupy, że to samo spotkało w końcu AUDI.

Odkąd obejrzałem 3 część "Transportera" z Jasonem Stathamem, to stwierdziłem, że jednym z moich celów życiowych będzie dorobić się nowego czarnego audi w sedanie, bo lubię elegancję i odrobinę luksusu, aż tu nagle ta szlachetna marka została za sprawą imbecyli sprowadzona do roli aut dla wieśniaków, tak samo, jak BMW czy też passat. Niektórzy pewnie by stwierdzili "no ej, w czym problem? Mercedes też elegancki". No niby tak, ale merce mi nie podchodzą. A może za tyle lat już będzie raczej czas na elektryka, Teslę jakąś..


Wkurwia 9 ludzi
WerterPC 16:23, 20.08.2017
Też uwielbiam Transportera (w wersji ze Statham'em). Też kilka miesięcy temu wymieniałem samochód i stwierdziłem, że kupię sobie właśnie BMW. Albo starsze serii 7 jak miał Frank Martin w pierwszej części, albo nowsze serii 5. Ale mnie od zakupu BMW odrzuciły dwie rzeczy. Że w Polsce jest jakaś głupia teoria "Beemką tylko wieś jeździ" mam głęboko w dupie, ale mnie odrzuciły koszta części, co byle pierdoła potrafi kosztować 8 tysięcy i samo OC chcą od 5 tysięcy wzwyż. W każdym razie jeżeli kochasz Audi, to nie daj sobie wmówić, że to auto dla wieśniaków. Niech Andrzeje i Janusze dalej siedzą w podkoszulkach przy piwsku i mówią co chcą. Miej to w dupie i kup taki samochód, jaki Ci się marzy. Jedyne na co patrz, to czy za mocno nie będzie Ci co roku opróżniał portfela, ale serio, zdanie ludzi miej głębiej niż się tylko da.
Rayuji 17:57, 20.08.2017
Werter (tak na marginesie, gratuluję bobasa) sprostuję może - mam w dupie toi całe gadanie, tylko wkurza to trochę, że auto kojarzące się (przynajmniej mnie) z klasą i elegancją ma psutą opinię przez ciuli bez szkoły.Chociaż, tak sobie dziś przeglądałem ceny i powiem wam, ze już od 50 000 można sobie przebierać w fajnych nowych autach, np. Auris albo Toyota Yaris, koniecznie biała. CO prawda trzeba uważać, bo tańsza jest wersja bazowa bez klimy i radia, ale jednak warto wziąć nowy z salonu, niż za tyle samo kupić używane, choćby kosztowało grube tysiące. Bo pamiętajcie, nikt nie pozbywa się sprawnego auta.
#10969 - Wiejskie kasjerki dodał: Rayuji 19:13, 03.08.2017
Jak w temacie. Nie wiem, czy to tylko przypadłość mojej wiochy czy nie tylko, ale zauważyłem, że kasjerki obsługujące w sklepach i dyskontach na wsi to jest często jakiś dramat.

Dla kontrastu podam przykład z jednego z miast:
Wchodzę po małą wodę do sklepiku spożywczo-monopolowego, za ladą młoda sympatyczna całkiem ładna kasjerka w okularach, do każdego klienta szczerze się uśmiechała, a kiedy zdarzyło mi się przypadkowo zagapić na jej średniej wielkości, ale ładny jędrny biust, to tylko chrząknęła, a na moje zmieszanie odpowiedziała z uśmiechem "tak wiem,l fajna bluzka, nietypowa", pełen luz i nawet przypału nie było. A w mojej wiosce?

Sytuacja 1:

wchodzę do dyskontu z nazwa na D, który należy do sieci sklepów budowanych ostatnio masowo na zadupiach, za ladą siedzi gruba baba w okularach, bułowaty wredny wyraz twarzy. Kasuje towary, do zapłaty kilka złotych z groszami, podczas przebierania drobniaków wyjąłem złotówkę za dużo, ale myślę "a w dupie tam, przeliczy przecież i wyda resztę". Co zrobiła buła na kasie? Na szybko drobne przetrząsnęła w dłoni i sruuuu do kasy, a ja mówię grzecznie "momencik, proszę pani, dałem o złotówkę za dużo", po czym po mamrotaniu o sprawdzaniu kamer niechętnie oddała mi tę zetę, kwitując pytaniem "To czemu nie dał pan pasownych?" Z taką miną. jakbym jej zatłukł całą rodzinę i kota przy użyciu kiełbasy krakowskiej. [A KURWA PRZELICZYĆ NIE ŁASKA?!] pomyślałem, odpowiedziałem tylko obojętnie "myślałem, że pani i tak przeliczy".

Sytuacja nr 2:

Inny sklep w mojej wsi, tym razem sytuacja spotkała moją mamę. Wchodzi do sklepu, w sklepie jest tylko okularnica z aparatem na zębach, w pewnym momencie zaczyna mieć do mamy nieuzasadnione wąty, strasznie przy tym pyskując, a ze mama sobie nie pozwoli, to również ją zjebała i na koniec zagroziła skargą do kierownika, typowa brzydula skwitowała tylko, ze ma to w dupie, bo za 2 tygodnie i tak tam kończy praktyki, no co za parch w pinglach..

Sytuacja 3, znowu dyskont na D, znowu ofiara niekompetencji pracowniczej została moja mama:

chciała wziąć z półki wodę 5-litrową. ale sama półka była skutecznie zagrodzona przez wózek z towarami, a na kasie znów siedział gruba buła w pinglach. Mama się jej grzecznie pyta, czy nie mogła by jej pomóc, a buła co robi? NIC! Klientów nie obsługiwała akurat, ale udawała, że nie widzi i nie słyszy, a kiedy skarga poszła do kierownika. to ta jabba zaczęła ściemniać i się głupio tłumaczyć, że ponoć wtedy klientów obsługiwała.

i w końcu 4:

Tym razem znowu spotkało to mnie. Biorę do koszyka m.in. ziemniaki, a są w sklepie 2 rodzaje: młode za 6 zyla i starsze za 3 zł. Tym razem na kasie inna laska, blondyna, młodsza chyba o rok ode mnie. Wyliczyłem, że mam do zapłacenia ~9 zł, a ta mi śpiewa cenę 12 zł z groszami, zapaliła mi się w głowie czerwona lampka i mówię:

"wziąłem starsze ziemniaki, nie te młodsze". Chuj z tym, że oba rodzaje mają zupełnie inne opakowania, ta typowa blondyna kłóci się ze mną, że wziąłem droższe młodsze ziemniaki, dobrze, że zakupy robiłem ze szwagrem, toi potwierdził moją wersję. Kasjerka po wszystkim nabiła jeszcze raz zakupy i zaczęła palić głupa, że się pomyliła i każdemu się może zdarzyć. taaaa.. pomyliła, akurat. Mama skwitowała tylko, żebym w sklepie na D uw... CHRZANIĆ TO, POWIEM - chodzi o dyskont DINO. a więc mama skwitowała, żebym w Dino u nas sprawdzał paragon, bo to nie pioerwszy raz, kiedy tam w chuja walą z cenami.

Szkoda gadać..
Wkurwia 28 ludzi
voice of reason 19:40, 08.08.2017
Już za pierwszym razem, gdy użyłeś określenia "dyskont z nazwą na D", po prostu wiedziałam, że będzie chodzić o Dino :V Jest to jeden z trzech dużych sklepów w małej miejscowości, w której mieszka moja babcia, a swego czasu bywałam tam bardzo często, gdy podczas każdych wakacji robiłam dla niej zakupy spożywcze. Zawsze przed wyjściem ostrzegała mnie, żebym odliczała pieniądze, zabierała paragon i pilnowała kasjerek, oraz dokładnie przeliczała resztę, bo lubią kręcić. Mnie się to chyba nigdy nie zdarzyło, ale teraz wiem, że miała rację. Bardziej mnie denerwowały jednak sytuacje, gdy musiałam wystawać przy "czynnej" kasie 10 minut z pełnym koszykiem, bo żadnej z pań nie chciało się tyłka do mnie ruszyć, mimo że były w sklepie; po prostu nie reagowały na klientów, na moje głośne "dzień dobry". Dobrze, że niedawno otworzyli tam Biedronkę.
#10965 - "janusze" dodał: Rayuji 21:45, 01.08.2017
Wkurwia mnie postawa typowych januszy i ich pożałowania godna hipokryzja, a że mieszkam na wsi, to niestety codziennie muszę mieć styczność z takimi osobnikami i wysłuchiwać ich dennych przechwałek i farmazonów. Wiadomym jest, że nie każdy pracownik fizyczny to kretyn, ale do jasnej cholery, to nie przypadek, że prawie 100% takich januszy to zwykli robole i to tylko dlatego, że skończyli zawodówkę na odwal się, albo skończyli edukację na gimnazjum/podstawówce, a potem co? plują się jeden z drugim, ze za komuny "było lepi(ej)", minimalna krajowa powinna wynosić co najmniej 3000, bo "jak to tak, on ciężko zapi(e)rdala, a taki łepek pare razy kliknie w komputer i zarabia jego 3-4 wypłaty w jeden miesiąc". Co tam, że ktoś taki musiał na ogół zainwestować masę czasu na nabywanie wykształcenia i umiejętności zawodowych, dla typowego janusza troglodyty to spisek i w ogóle chuja warte, bo "tylko ciężka robota to coś warta robota, hehe".

O gustach tych że można by książki pisać, a owe gusta są zwykle maksymalnie płytkie i nieskomplikowane. Na ogół jestem osobą tolerancyjną w kwestii czyjegoś gustu filmowo-muzycznego, ale wkurwia mnie, kiedy taki tępak walnie do mnie, że "lepiej bym słuchał tylko disco polo, a nie jakieś zjebane metale", ja jakoś im nie wypominam, że słuchają wiejskiego badziewia nadającego się najwyżej na wiejskie wesela i dożynki, jakoś potrafię uszanować, że każdy słucha czegoś innego, z kolei non stop słyszę w swoją stronę, że w ich mniemaniu słucham gówna.
Z filmami i ogólnie przyjętą kinematografią też nie lepiej, janusze i ich grażyny najlepiej by napierdzielali w kółko trudne sprawy i ich pochodne, kino akcji, ewentualnie kiczowaty western, a na propozycję obejrzenia czegoś minimalnie bardziej ambitnego (w dzień wolny, żeby nie było) usłyszałem "a idź mi z tym gównem". No sorry, ale skoro ich zdolność pojmowania przerasta nieskomplikowany tytuł, którym jest "Forest Gump", to nie mam więcej pytań..

To, co mnie jednak najbardziej rozwala od środka, to niczym niezachwiane przekonanie januszy-tępaków o własnej zajebistości. Przykłady? Pojawia się w telewizji lub na ulicy ładna niewiasta, to ten plebs przechwala się jeden przez drugich "ja to bym ją rżnoł (błędy celowe) przez godzinę albo i cały dzień, hehe", taaa.. te wieprze dostają zadyszki po wejściu na kilkanaście schodków, ale za kochanków uważają się nieziemskich, podobnie kiedy na ekranie zagości aktor prezentujący wybitne umiejętności w sztukach walki, albo nie daj Boże KSW czy coś w tym stylu, to już z przechwałek seksualnych janusze zmieniają temat na przechwałki komu by to oni nie najebali, no się załamać idzie.. jestem dość sprawnym 24-latkiem z normalną budową przy wadze 75 kg, ale przy próbie powtórzenia zwykłych wysokich kopnięć już zacząłem się pocić, a zakwasy na drugi dzień czułem aż na żebrach, ponieważ nie trenuję nic akurat, więc tym bardziej mam ogromny szacunek do aktorów i sportowców wykonujących perfekcyjne tornado kick czy inne ruchy wymagające ogromnego nakładu energii, a tymczasem spasione wieprze chwalą się bezwstydnie, że w minutę by ich wszystkich rozłożyli bez trudu, a przysiągł bym, że męczą się na sam widok osób biegających.

Na koniec najlepsze, czyli lenistwo, zapuszczenie się totalne i niczym niezachwiana wiara w swoją boskość.
Wiecie, jak wygląda typowy janusz robol? Płaska klata, długie żylaste ręce (ale trzeba przyznać, mocne od roboty) i wielki bebzon z przodu od piwa i gównianego żarcia, mimowolnie po spojrzeniu na takiego mam przed oczami orangutana, ale nieee, oni sami mają się za adonisów, smród od nich się wydobywający to już osobny temat.

Wspominałem, że januszowe wieśniaki skutecznie obrzydziły mi grilla? Otóż wyjdzie latem trochę słońca (albo i nie) to zaraz napalili się na wpieprzanie taniej padliny grilowanej, przy piwie oczywiście. Kiedy w jeden z takich dni delikatnie zasugerowałem, żeby żarcie ugrilować i zjeść je w domu przy stole w chłodzie, to spojrzeli na mnie jak na debila, po czym 10 minut później frustrowali się, że jedzenie obsiadły muchy i osy, słońce razi, a pies podpierdoczył co nieco.

Temat pijaństwa tych jebanych jaskiniowców łaskawie pominę, więc przejdę może do ostatniego akapitu, a mianowicie:

OGRANICZONE POGLĄDY I BRAK ELEMENTARNEJ WIEDZY NA NIEKTÓRE TEMATY.

Weźmy jako przykład temat ostatnio drażliwy, czyli imigranci i uchodźcy z bliskiego wschodu i Afryki.
Przysięgam, naprawdę mam trzeźwy osąd na te tematy, stanowczo nie jestem za przyjmowaniem całej tej hołoty bez żadnej kontroli, zdaję sobie świetnie sprawę, że w większości islam to jedno wielkie gówno z naciskiem na szariat, że murzyni to w przeważającej większości to zasrani lenie i dziwkarze, a całą rozwijającą się gospodarkę Afryki z molestowaniem i przemocą w pakiecie dźwigają na swoich barkach ich biedne kobiety, ale powiedzcie mi, jak ograniczonym trzeba być, żeby twierdzić, że powinno się do nich wszystkich od razu strzelać i częstować napalmem, wyzywając od małp i asfaltów? Pilnowanie granic i kładzenie lachy na poprawność polityczną jak najbardziej, ale życzyć komuś śmierci za kolor skóry i pochodzenie to już ostra przesada, i pisze to koleś, który na co dzień twierdzi, że jeśli imigranci chcą do cywilizacji, to powinni najpierw sami się ucywilizować zamiast wprowadzać tutaj swoje zacofanie i brak ogłady. Wracając do januszy - mówiłem wam, że rzucają takimi tekstami, a najpierw pokornie powtarzają "AMEN" w kościele? C-: Ochrzczony motłoch...



Wkurwia 26 ludzi
V-kurwiony 18:05, 02.08.2017
Proszę o więcej wkurwów.

Podpisano
Valdy
Rayuji 19:48, 02.08.2017
Ale że ogólnie mam więcej pisać, bo normy nie wyrabiam?
Leszy 22:28, 02.08.2017
Szanuje za poglądy i gust muzyczny, a za to ze takich Januszy w swoim życiu nie spotykam wdzięczny dogłębnie jestem swemu miejscu zamieszkania
V-kurwiony 08:38, 03.08.2017
Bo są zajebiste
Rayuji 12:42, 03.08.2017
V-kuriony -dzięki, dzięki

Leszy - z gustem to zależy, bo klasyka metalu mnie w ogóle nie rusza, jedynie "Holly diver" od Dio mi się podoba, na co dzień słucham głównie melo-death, które dla większości osób, które znam świetnie by się sprawdziło jako narzędzie tortur.

Zapuścić sobie Amon Amarth z samego rana, najlepiej
BadGirlGangstaCynizm 18:50, 03.08.2017
No bo ludzie sie haruja i eksploatuja niszczac sie fizycznie a liche 1500 gora 2500 dawaja i na dodatek obnizaja premie
#10084 - "tradycja" dodał: Rayuji 18:14, 21.12.2016
A mnie z kolei wkurwia to irracjonalne przywiązanie polactwa do nawet najbardziej bezsensownej tradycji.

Przykład pierwszy: potrawy świąteczne. Zacznę może od sałatki warzywnej z majonezem. Wigilia czy wielkanoc, moja rodzina i nie tylko moja zawsze musi odwalić coroczny rytuał przyrządzania tego gównianego paciajstwa, które po podeschnięciu wygląda, jak rzygi, niektórzy bez tego sobie serio nie wyobrażają świąt.

Drugą sprawą jest karp na wigilię. Chuj tam, że to tradycja z głębokiej dupy komuny, kiedy ludzie go żerli, bo była bieda i tylko z ryb karp był, według większości święta bez tej ohydnej, ościstej, walącej mułem ryby święta to nie święta, na szczęście moja rodzina ostatnio to pierdzieli i zastąpi karpia jakąś rybą morską, np. pangą.

Przejdźmy może do filmów. Kevin to dobry film, ALE JAKIM KURWA CUDEM MOŻNA TO OGLĄDAĆ ROK W ROK I JESZCZE BIADOLIĆ, ZE TEN STAROĆ TO TRADYCJA I NIKT SOBIE BEZ TEGO FILMU ŚWIĄT NIE WYOBRAŻA? No luuuuuudzie, to już lepiej wyłączyć telewizor i kolędy pośpiewać.

Swego rodzaju tradycją w sensie politycznym jest u polactwa wypaczona wizja wyborów. Rokmw rok ten ciemny januszowo-grażynowy plebs daje się nabierać na te same obiecanki, a model prezydentury polskiej mylą chyba z modelem amerykańskim, kurwa jego mać, naobiecuje taki obwieś Bóg wie czego, a wyborcy-idioci oczywiście wierzą w to, że prezio sam jeden może wszystko i bezdyskusyjnie będzie trząsł całym krajem, sam jeden, by ludziom żyło się lepiej. Do tej pory do większości hołoty nie dociera, ŻE O WIELE WAŻNIEJSZE SĄ WYBORY PARLAMENTARNE, BO TO PARLAMENT MA REALNY WPŁYW NA NASZE ŻYCIE.

Idąc dalej, przeraża mnie fakt, jak bardzo na przestrzeni lat ten naród aż tak bardzo obniżył swoje oczekiwania względem swoich przedstawicieli. Niby chodzą na wybory, ale dla większości każdy polityk, to krętacz i złodziej, mam przez to wrażenie, że ludzie wybierają po prostu tego, kogo będą hejtować przez kolejne 4 lata!

A już totalnie jest dobijające wybieranie "mniejszego zła"... to tak, jakby na przemian przerzucać się pomiędzy AIDS, a rakiem z nadzieją, że będzie mniej przerąbane.


Wkurwia 9 ludzi
#9599 - karaluchy dodał: Rayuji 20:41, 09.09.2016
Nie. Nie o karaluchach będzie ten lakoniczny wpis, ale o ludzkich karaluchach, jakimi są cyganie. Dwóch śmierdzieli z tej robaczywej nacji odgrażało mi się pod bramą 2 dni temu, bo nie chciałem wydać, gdzie ojciec przebywa (skurwysyny jebały go z wypłatą za remont, więc rzucił u nich robotę w połowie). Nie speniałem do samego końca, ale jak jeden z tych śmierdzieli stanął dalej swoim szrotem (pewnie kradzionym) i zaczął łazić przed bramą w tą i z powrotem, żeby czasem mojego taty nie przeoczyć, w końcu nerwy mi puściły i mówię do brudów NIE BĘDZIECIE MI SIĘ TU KURWA ODGRAŻAĆ!! Wyjąłem telefon i powiadomiłem policję o całej sytuacji, przyjechali dość szybko, ale te parchy zdążyły już spierdolić, chwilę po policji przybyła mama z pracy, po czym podała policjantowi namiary na jednego z tych śmierdzieli. Pan funkcjonariusz zadzwonił i mówiąc krótko - zjebał parcha, jak ostatnią szmatę, potem mieliśmy już spokój z tym cygańskim gównem, nosiło mnie aż do do wczoraj, tak się wkurwiłem.

A wiecie, czego najbardziej żałuję? Że przez prawie cały czas kulturalnie starałem się zachować jakiś poziom i wytrwale ściemniałem, że nie wiem, gdzie mój ojciec się znajduje, zamiast najpierw solidnie krótko zjebać tych brudasów i moim psem poszczuć (kochane bydle, brudy przed nim respekt miały C-: ) i zaraz potem zadzwonić po policję. Same parchy oczywiście się odgrażały, że "nie żyjemy, spalą nam dom, zaraz przyjedzie więcej cyganów" bla bla bla.. ja do samego prawie końca zachowuję stoicki spokój, chociaż w środku aż się gotowałem, żeby wyjść za bramę z moim pupilem i tym dwóm karaluchom solidnie najebać.


Morały z tej historii mam dla was dwa:

1. Może i zdarzają się wyjątki, może w moim rejonie akurat dobrze trafiłem, ale panowie policjanci, to spoko ludzie i zawsze są gotowi i chętni pomóc obywatelowi w potrzebie.

2. nigdy, ALE TO PRZENIGDY NIE RÓBCIE ŻADNYCH INTERESÓW Z CYGAŃSKIMI BRUDASAMI. Teraz mój ojciec miał z nimi problem, a wcześniej moja mama, też w pracy, bo robi w providencie, więc kiedy przyszło do spłaty rat za pożyczkę, to standardowo leciały wyzwiska, groźby i kombinowanie z lewymi dokumentami ze strony tych szmaciarzy. Pozdro i nie zaczynajcie cyganami, bo to jak pobicie się z gównem.
Wkurwia 12 ludzi
#9537 - praca dodał: Rayuji 20:31, 23.08.2016
Temat na pierwszy rzut oka wydaje się wyświechtany, ale mam wrażenie, że mój, to wybitna chujnia.

Zacznijmy od tego, że studiuję od 3 lat ciężki kierunek, za który czesne miesięczne wynosi ponad 4 stówy, a od września do końca, czyli do 2018 będzie trzeba bulić stałe równe 455 zł miesięcznie, oczywiście również w wakacje. Budżet w mojej rodzinie jest, łagodnie mówiąc, wiecznie napięty, mimo to jakoś opłacali moje czesne i mówili, że nie ma sprawy, ja mam się tylko uczyć i te studia ukończyć, ale już wtedy czułem się z tym nie za dobrze. Teraz od września czesne ma podskoczyć do wspomnianej stałej kwoty, a rodzice mają trudną sytuację budżetową, więc zdecydowałem, że jako zaoczny student powinienem w końcu znaleźć jakąkolwiek pracę, przynajmniej za 1200 na miesiąc, by część odpalić rodzicom, opłacić sobie studia i resztę odkładać na swoje wydatki. O ile przeszkodą w podjęciu pracy przez dłuższy czas był fakt, że rodzice już nie za młodzi, a mam dwójkę dorosłego niepełnosprawnego rodzeństwa, z którym ciągle musi ktoś być, to kolejna przeszkoda jest dla mnie istną chujnią, mianowicie - moje serce ma niedomagania przedsionków, dlatego powinienem w miarę możliwości unikać duchoty, niewyspania i mocno stresowych sytuacji, A DO TEGO PRZECIWWSKAZANIA NA JEŻDŻENIE AUTEM I PRACE PRZY MASZYNACH/NA WYSOKOŚCI. Na silne przemęczanie się też nie mogę sobie pozwolić, bo ile bym nie pracował nad kondycją, to to zasrane wadliwe serce dodatkowo mnie ogranicza, bo z tymi zasranymi przedsionkami mam coś takiego, że w sytuacji kryzysowej naczynia krwionośne zamiast się zwężyć i zwiększyć ciśnienie krwi, to dzieje się zupełnie na odwrót i się jeszcze bardziej rozszerzają, przez co momentalnie spada mi ciśnienie krwi i może dojść do omdlenia.
Wracając do meritum - przez pikawę, słabe doświadczenie zawodowe przez sytuację rodzinną i stan zdrowia ciężko mi znaleść cokolwiek, dodatkowo sprawy nie ułatwia fakt, że najbliższe miasto, gdzie znalazł bym pracę, w której mam realne szanse znaleźć etat jest oddalone o 34 km. Przez niedomaganie pikawy mam umiarkowany stopień niepełnosprawności, dzięki czemu mogę ubiegać się np. o pracę w ochronie w tamtym mieście, ale nie wyrobię na dojazdach, bo nie mogę nawet zasranego prawka zrobić! Moje zainteresowania oscylują m.in. wokół technologii, gadżetów i informatyki, więc co prawda mogę w międzyczasie szlifować angielski i np. uczyć się jakiegoś zajęcia związanego z branżą I.T. ale to wy,aga czasu, a ja potrzebuję zajęcia na teraz chociaż za najniższą krajową, żeby odciążyć rodziców i mieć na swoje bieżące wydatki, ALE KURWA NIE MOGĘ NIC ZNALEŹĆ, bo mam taką, a nie inną sytuację,  żeby chociaż moja zapiździała wiocha leżała bliżej wspomnianego miasta, to miałbym łatwiej z dojazdem..


Wkurwia 20 ludzi
1. onanizm, to coś naturalnego i normalnego, o ile nie walisz kilka razy dziennie lub trzepanie nie zastępuje ci zwykłego stosunku, jesli masz z kim

2. Jesli ktoś aktualnie nie jest w związku z kimś, z kim mógł by współżyć, to normalne wtedy jest, że wali sobie raz na 2-3 dni

3. wy z kolei przechodzicie ze skrajności z skrajność, trzepanie po kilka razy dziennie nagle zmieniacie na miesięczne lub dłuższe odwyki. Czy was pojebało? Chcecie się wpieprzyć w nerwicę seksualną? Wystarczyło by, gdyby jojczący koniobijcy ograniczyli trzepanie się do raz na jakiś czas, a nie potem załamany gimb 3 wkurwy niżej załamany, bo złamał jakieś głupie no-fap-challenge.

To tyle.
Wkurwia 11 ludzi
PrawaStronaMedalu 19:54, 27.07.2016
Zostałem wywołany do tablicy to odpowiem:

1. Tak, ale nie do pornoli, czy do livecamów.
2. Tak, ale nie do pornoli, czy do livecamów.
3. Od dłuższego czasu nie trzepałem kilka razy dziennie, a to, że tak to nazwałem, to nie znaczy, że robię to dla hecy, czy innego challengu, ale aby zapanować nad swoimi popędami.
ALittleBadMotherfucker88 22:36, 27.07.2016
Rayuji:
Owszem raz na 2-3 dni to okej.Ale tak jak było w moim przypadku że napierdalałem niemca w hełm po 3-4 razy dziennie do pornoli codziennie no to chyba nie wmówisz mi że to było normalne. Z resztą jakbyś przeczytał uważnie mój wpis a raczej komentarz mój pod nim to tam pisze że walenie konia OGRANICZYŁEM!.Nie da się tego wyeliminować całkiem.To tak jakby zrezygnować z seksu(chociaż ręka i cipa to dwie różne rzeczy)
WerterPC 11:02, 28.07.2016
Moim zdaniem wszelkiej maści celibaty to największa durnota jaką człowiek mógł wymyślić w całej historii swego istnienia jako gatunku. Czemu to niby służy? Usilne próby walki z naturą, które kończą się agresją i frustracją tylko. Pewnie, że codzienne zaspokajanie się 4 razy dziennie jest już chore, ale moim zdaniem totalny celibat jest jeszcze durniejszy.
Wiecznie-wkurwiona 14:25, 28.07.2016
dziewczyny się nie przyznają ale też to robią :) Jak to jest miłe to od czasu do czasu nie zaszkodzi użyć własnej ręki
PrawaStronaMedalu 10:46, 30.07.2016
@WerterPC
No wiadome, że totalny celibat jest wbrew naturze. Ale uzależnienie od porno i sex livecamów również nie jest naturalne.
@Wiecznie-wkurwiona
Nie wątpię, wszak dużo kurew jest na różnego rodzaju sex livecamach.
#9333 - gówniana mentalność dodał: Rayuji 12:22, 02.07.2016
Wpis odnosi się tylko do pewnej określonej grupy Polaków, bo jak wiadomo, w każdym kraju są ludzie mądrzy i głupi.


Krótko, zwięźle i na temat - wkurwia mnie żałosne podejście polactwa (powtarzam jeszcze raz, żeby nie było bólu dupy - mówię o okreslonej grupie rodaków) do porażek lub sukcesów drugiego człowieka, można by z tego wysnuć prosta tezę: polactwo słabszymi gardzi, a silniejszych nienawidzi.
Widać to wszędzie, na gruncie sportowym, gdzie rywali polskiej reprezentacji pogardliwie obrażają, a w przypadku ich wygranej nad naszymi wyzywają od najgorszych, jak jakichś zbrodniarzy co najmniej, gdzie za świetny przykład może posłużyć ostatni mecz Polaków przeciwko Portugalii. Przed meczem padały teksty, że Portugalczycy, to cieniasy, przegrają z naszymi przynajmniej 5.0 i w ogóle niech spieprzają, a kiedy nagle Sanchez strzelił pierwszy gol, to polactwo zaczęło jechać go od małp, mopów, predatorów, banana mu dajcie itd. Ot, wystarczył jeden gol, by buraki polskie przeszły od pogardy do nienawiści.

Gównianą mentalność widać również bardzo dobrze na gruncie zarobkowym. Jeśli komuś w tym kraju się dobrze powodzi, bo rzeczywiście uczciwie ruszył głową i się dorobił, to czy ktoś mu pogratuluje? Spyta się, jak to zrobił, bo a nuż udzieli kilku dobrych porad? A gdzie tam, zawsze w takim przypadku znajdzie się zakompleksione śmierdzące PRL-em polactwo, zarówno stare jak i młode (o zgrozo...), które zacznie obgadywać kogoś takiego, że pewnie nakradł, że kombinował i mataczył.
Zupełnie odwrotnie ma się sprawa, kiedy ktoś ma gorzej, niż taki gówniany janusz, wtedy zaczynają się teksty, że to na pewno jakiś nieuk, nieudacznik, zero życiowe, mógł lepiej kombinować etc.

Osobną sprawą jest już nietypowa mieszanka cech takiego polactwa, gdzie straszne kompleksy mieszają się z sarmackim półmózgowiem i "wymachiwaniem szabelką", no bo powiedzcie mi jedną rzecz.. skoro większość tego narodu w przypadku wojen lub zaborów na arenie międzynarodowej robi z siebie TO:

http://www.turnbacktogod.com/wp-content/uploads/2010/08/Jesus-Carry-Cross.jpg

a wydarzenia sportowe lub dyplomację międzynarodową sprowadza do TEGO:

http://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/z-niemcami-za-druga-wojne-z-ukraina-za-wolyn-ze-szwajcaria-za-frankowiczow-a-za-co-z-portugalia-za-biedronke.jpg

(przy czym zaznaczam wyraźnie, że obrazek akurat z wyborczej mi tu pasował, a niektórzy faktycznie przedstawiają takie myślenie, chociaż pewnie i tak jakiś jełop zarzuci mi bycie opluwającym Polaków lewakiem zapatrzonym w wyborczą).

No to powiedzcie mi, jak niby reszta narodów ma nas traktować poważnie?
Wkurwia 9 ludzi
pandamocny 21:19, 02.07.2016
Tak samo rbi każdy człowiek, więc skończ.
Rayuji 21:47, 02.07.2016
Nie, nie każdy, bo dość długo obserwuję takie coś na szerszą skalę, by widzieć, że nie każdy się tak zachowuje, a jedynie wydzielona grupa o zbliżonej mentalności i upodobaniach. I nie, nie skończę, bo każdy ma prawo do wypowiedzenia się, a ty nie będziesz mi mówił, co mam robić.